Co zrobiłby Jezus?
Stoisz przed niełatwym wyborem, trudną sytuacją, nie wiesz, co zrobić… Pewnie nieraz doradzono ci: „Zapytaj, co zrobiłby Jezus”.
Swego czasu było to bardzo popularne hasło, umieszczane na najróżniejszych gadżetach, koszulkach, długopisach i plakietkach. Też mi się podobało, choć dręczyła mnie myśl, że mój rozum jest za mały, by odgadywać myśli Jezusa. Tym bardziej że – jak czytałam w Biblii – Jezus najczęściej zachowywał się bardzo niestandardowo, zupełnie inaczej niż oczekiwali tego nawet Jego uczniowie. Stale zaskakiwał. Szedł pod prąd. Jego polecenia na pierwszy rzut oka mogły wydawać się absurdalne, np. „Zarzućcie sieci” – choć całą noc łowili i nic nie złowili; albo: „Wyjdź z łodzi i chodź do mnie”. Jezus spotykał się z ludźmi, z którymi nie powinien, np. z Samarytanką, Zacheuszem, rwał kłosy i uzdrawiał w szabat itp. Jak Go zrozumieć?
Myślę, że zarówno ty, jak i ja w większości sytuacji zachowalibyśmy się inaczej niż Jezus. Gdybyśmy na przykład mieli decydować, co Jezus powinien zrobić po swoim zmartwychwstaniu, co byśmy Mu zalecili? Czy nie powinien pokazać się światu, a przynajmniej tym, którzy go ukrzyżowali? Piłatowi? Żołnierzom? „Popatrzcie: jestem, żyję!” A jednak tego nie zrobił. A co powinien według ciebie zrobić Jezus, kiedy umierał jego najlepszy przyjaciel? Gdyby to zależało od nas, pewnie pobiegłby go uzdrowić. Czyż nie? A jednak Bóg miał lepszy plan niż tylko uzdrowienie. Czym kierował się Jezus? Dlaczego działał inaczej, czasem wbrew ludzkiej logice? Sam Jezus powiedział nam, w jaki sposób rozstrzygał, co ma robić, a czego nie: „Staram się pełnić nie moją wolę, lecz wolę tego, który mnie posłał” (J 5,30). Jako ludzie myślimy kategoriami ludzkimi, czyli wąskimi i ograniczonymi.
Bóg myśli inaczej. Jego logika nie opiera się na prostej matematyce 2 + 2 = 4. Bywa, że 2 + 5 daje 20 albo i 5000. Nie mamy Jego mocy, poznania i mądrości. Wyobraźni nam nie wystarczy, by wymyślić Boże scenariusze. Czy, nie chcesz żyć raczej według Jego planu, Jego wskazówek i oglądać Jego cudów?
„Owce moje głosu mojego słuchają i Ja znam je, a one idą za mną” – powiedział Jezus (J 10,27).
„Ojcze, przyznaję, że jestem za małym człowiekiem, by rozumieć Twoje drogi, które są o wiele wyższe i lepsze niż moje. Chcę je poznawać, wyczul moje uszy na Twój głos. Prowadź mnie w swojej mądrości. Uwielbiam Twoje święte imię! Amen”.
O autorze
Jej pasją i pragnieniem jest rozwijanie małych grup wzrostowych oraz zachęcanie do aktywnego odkrywania Boga w Jego Słowie, między innymi poprzez studiowanie Biblii prostą metodą 3 kroków.
„Modlę się, by ten „codzienny chleb”, który będziesz czytał był łaską i prawdą od samego Pana! By pomagał Ci wytrwać i iść do przodu, bo to, co Bóg przygotował dla każdego z nas przekracza nasze wyobrażenia”.Pokaż mniej