Biblijna garderoba

Niedawno trafiłam w Internecie na kolekcję młodej projektantki zainspirowanej Biblią. 
A przy okazji porządków w szafie, pomyślałam o roli ubrań. I o tym, że oprócz ochrony przed chłodem, mają inne jeszcze zadanie. I że o czymś podobnym czytałam w Biblii.

Autor

Aneta Gębal

Przegląd szafy. Tak w ramach oczekiwania na wiosnę. Niektóre ubrania wkrótce czeka zasłużony odpoczynek. Inne znów wrócą do łask. Co będzie podstawą tych półkowo-wieszakowych roszad?

Grube i długie swetry, w których chętnie chowałam się przed zimnem, ustąpią miejsca lżejszym ubraniom. A te lżejsze, żeby zostać w mojej szafie, będa musiały spełnić inny warunek – muszę dobrze się w nich czuć. 



Ubieranie-zakrywanie.


Na pomysł z zakrywaniem wpadli Adam i Ewa. 

Figowe liście – od tego się zaczęło. Zrywają owoc z drzewa, którego mieli nie ruszać. I pierwszym efektem rozszerzenia diety jest świadomość własnej nagości, strach i wstyd. Ukrywają się i próbują na szybko coś z tym zrobić. Ze splecionych figowych liści robią sobie przepaski, ale za dużo one nie poprawiają.
Gdy słyszą, że Bóg w powiewie dnia przechadza się po ogrodzie, chowają się przed Nim. 

Uważny czytelnik początkowych rozdziałów Księgi Rodzaju zauważy zapewne, że nadzy byli już zanim sięgnęli po owoc. I tak, i nie. Bo chociaż nie mieli nic na sobie, to ich osłoną było zaufanie i Boża bliskość. A te – przez nieposłuszeństwo - utracili.
Pod figowymi liśćmi skrywają swoją nagość, próbują ukryć swój grzech.
Ale to za mało. Bóg robi dla nich ubrania ze zwierzęcych skór. Ale to rozwiązanie tymczasowe. Wie, że będą potrzebowali innego, trwalszego ubrania, w którym będą mogli wrócić do Niego.


Nowa – szata czy łata?


Ubrania mają do siebie to, że oprócz tego, że wychodzą z mody czy przestają pasować, to przede wszystkim brudzą się i niszczą. I można próbować to załatać. Zakryć dziurę. Ale z tym łataniem nie zawsze wychodzi na dobre.

Taką odzieżową radę znalazłam w Biblii:

“Nikt nie przyszywa łaty z nowego sukna do starego płaszcza, w przeciwnym razie nowa łata obrywa stary materiał i dziura się powiększa.” (Ewangelia Marka 2:21)

Ale ten mechanizm dotyczy nie tylko naszych ubrań, które się dziurawią. Dotyczy też naszej duszy, w której pojawia się pustka.

Brudzi się tym, co nieczyste – grzechem. Codzienność, trudy, upadki powodują, że nie wygląda już tak dobrze jak powinna. Robią się w niej dziury, przetarcia. Trudno pokazać się Bogu w czymś takim…

Staramy się to poprawić, naprawić. Przyszywamy łaty dobrych uczynków, naszych prób i starań. Ale często nie dość, że to nie wystarcza, żeby zakryć tę pustkę w nas, to jeszcze sprawia, że czujemy się gorzej. W naszej ludzkiej słabości, spotęgowanej jeszcze przez grzech i niepowodzenia, nie jesteśmy w stanie unieść ciężaru postanowień poprawy i zawsze robić dobrze.

Trzeba innego rozwiązania. I tu, do naszej duchowej garderoby wkracza…


Jezus w tkanej tunice.


Tunika Jezusa była wyjątkowa, skoro po ukrzyżowaniu Go, Ci, którzy dzielili “łupy”, zdecydowali się rzucać o tę szatę losy, zamiast pociąć ją i podzielić po równo. Ewangelista Jan pisze o niej, że “nie była szyta, ale cała od góry tkana”. Niezwykle cenna, niepołatana. W czasach, w których żył – ubranie na wagę złota.

Czy nie lepsza taka szata, z jednego kawałka, niż nasze kombinowane okrycie?
Jeśli tak, Jezus proponuje Ci nową szatę. Bez rzucania o nią losów. Wystarczy, że Go o nią poprosisz.
Nasze próby zakrywania duchowych skaz zawodzą. Bo tylko „miłość zakrywa mnóstwo grzechów”. 
I nie tylko zakrywa, ale jeśli chcesz otulić się tą szatą, ona działa jak kokon. A pod jej osłoną dokonują się w nas przemiany. Tak jak w kokonie, w którym gąsienica staje się motylem.

Może czas spojrzeć na siebie z innej perspektywy? Przejrzeć się w lustrze Bożego słowa? Skorzystać z pomocy najlepszego stylisty, jakim jest Bóg?

Jeśli tak – kolejny krok to...


TakeOff


Z angielskiego oznacza to zdejmowanie z siebie jakiejś części garderoby. Drugie znaczenie odwołuje się do momentu startu samolotu, czyli wznoszenie, łapanie nowej perspektywy. 

Jeśli potrzebujesz zdjąć z siebie ciężar, zobaczyć siebie Bożymi oczami, z jego perspektywy popatrzeć na ścieżki swojego życia, przebrać się w nowe duchowe ubranie – poszukaj wskazówek w kursie TakeOff.




Aneta Gębal


TakeOff

Weź udział w kursie TakeOff i odkryj Bożą perspektywę na swoje życie. Gospodarzem kursu jest Łukasz Kropisz.


Zapraszamy!

Podobne artykuły

Faryzeusz zdemaskowany

Faryzeusz zdemaskowany

29/03/2019, Emilian Kujawski
Relacja z Bogiem

Odkryłem drogę do tego, by modlitwa nigdy więcej nie była „chrześcijańską powinnością”. Proste pytania jak walec rozjechały moją rutynę. To było jak rentgen umysłu i duszy. Krótka historia mojej rozprawy z kursem „Jak się modlić?”

Kocham, nie szydzę

Kocham, nie szydzę

15/11/2018, Jan Piotr Ziółkowski
Rozwój charakteru

Z szyderstwem spotykamy się bardzo często w codziennym życiu, zwłaszcza w internecie. Co najgorsze, szydzi się nie tylko z wiary chrześcijańskiej. Nieraz, o zgrozo, sami chrześcijanie obrzydliwie szydzą.

Select country

Americas

Europe

Asia + Pacyfic

Middle East + Africa