wdeszcz_nwcm1
W relacji z Bogiem często mówi się o wytrwałości. Mamy być wytrwali w modlitwie, w „doświadczeniu”, w przestrzeganiu przykazań itp. Sam mam z wytrwałością piramidalny problem. Jakiś czas temu umówiliśmy się ze znajomym, że w każdy wtorkowy wieczór będziemy biegać. Niczego bardziej nie oczekiwałem, niż chmur i deszczu w każde wtorkowe popołudnie. To tyle, jeśli chodzi o moją wytrwałość.

Boża wytrwałość
Ale czy myślimy czasem o Bożej wytrwałości? Nic mi tak nie imponuje, jak Boża wytrwałość. Spójrzmy na prehistorię (1 Księga Mojżeszowa, rozdziały 1-11). Bóg stwarza człowieka, człowiek okazuje się nieposłuszny (Adam i Ewa). Bóg dał człowiekowi ubranie, pozwolił mu mimo upadku panować nad ziemią, człowiek dopuszcza się bratobójstwa (Kain zabił Abla). Bóg zabezpieczył człowieka znakiem przed zemstą (Kain otrzymuje znak na czoło), człowiek popadł w moralne bagno zepsucia. Bóg okazał łaskę ratując od potopu (Noe), człowiek postanowił wybudować wieżę Babel. Ten schemat powtarza się do dzisiaj. Wygląda na to, że w relacji Bóg-człowiek to Jego wytrwałość jest bardziej znacząca. Od niej wszystko się zaczęło. Bez Bożej wytrwałości człowiek nie przetrwa…

Uczciwa wymiana?
Salomon, po wybudowaniu świątyni, podczas jej poświęcenia powiedział, że „ziściła się każda obietnica ze wszystkich Jego [Boga] dobrych obietnic, jakie dał przez Mojżesza, sługę swego” (1 Księga Królewska 8,56b). Sam doświadczam spełniania się dobrych, Bożych obietnic w moim życiu. Te obietnice spełniają się nie na zasadzie „uczciwej wymiany”, tzn. Bóg mi coś daje, bo jestem grzecznym chrześcijaninem. On spełnia obietnice, ponieważ jest wytrwały w tym, co postanowił. Pracuje nade mną. Nie zniechęca się moim zachowaniem, nie wymawia się na niesprzyjające warunki. Postanowił mnie zbawić i wytrwale to postanowienie realizuje. I choćby nawet przyszło tysiąc atletów i zjadło tysiąc kotletów, Bóg nie zmieni swojego postanowienia.

Jako Boże dziecko jestem często rozpuszczonym bachorem. Potrzebuję wiele Bożej cierpliwości. A gdyby nie Jego wytrwałość, musiałbym zapomnieć o zbawieniu. Na szczęście Bóg biega nawet w deszczu.

Tymoteusz Bujok


Zwróć się do Boga Następny krok
Share →

Następny czat: