Czy chrześcijanie chorują na depresję?

Epidemia depresji dotyka coraz większej części społeczeństwa, często jest jednak bagatelizowana. Również przez chrześcijan.

Autor

Alina Żydek


„Na pierwszym roku studiów magisterskich mój idealny kierunek przestał klikać. Z dnia na dzień miałam coraz mniej siły na studiowanie. Rok zakończył się sesją z – bagatela – dziesięcioma egzaminami. Jakoś zdałam. Byłam wyczerpana. Wróciłam na wakacje do domu. Doszło do jakiejś sprzeczki – pewnie o błahostkę, bo już nic nie pamiętam. To był mój gwóźdź do trumny. Leżałam na podłodze w swoim pokoju i myślałam o tym, że nie chcę żyć. 
Wzięłam telefon. Spisałam się ze znajomą osobą, która – o dziwo też miała zły dzień, bo piekła tort, a wyszedł jak ten Kopciuszka sprzed interwencji matki chrzestnej. Pojojczeliśmy. (ta osoba coś tam zajarzyła, że jednak jestem w gorszym stanie emocjonalnym). Nie zabiłam się tamtej nocy. 
Kiedy następnym razem spotkałam się z tą osobą, była zszokowana, że osoba wierząca od 20 lat miewa myśli samobójcze i, że rozmowa o torcie okazała się być Bożą pierwszą pomocą.”

„A słyszałeś?! X ma depresję! I Y też! Jestem zszokowana, że tyle ludzi z kościoła choruje”

„Moja przyjaciółka przestała się z dnia na dzień odzywać. Mieszkałyśmy w innych miastach, ale regularnie miałyśmy kontakt. Pewnego razu przestała odbierać telefon. Po miesiącu zaczęłam się kontaktować z jej rodziną. Podczas rozmowy z jej mężem dowiedziałam się, że „Z ma depresję.”

„Z dobrych znajomych został mi tylko mrok”.

Czy te wypowiedzi nie brzmią znajomo? W ostatnich czasach coraz częściej spotykamy się z tematem depresji, czyli choroby afektywnej jednobiegunowej dotykającej 6% populacji, na której występowanie mają wpływ predyspozycje genetyczne, fizyczny stan organizmu i czynniki stresowe. Osoby chorujące na depresję mają niedobór neuroprzekaźników takich, jak noradrenalina, dopamina i serotonina, cierpią na zaburzenia hormonalne, zaburzenia układu odpornościowego. Dochodzi też do zmian w strukturze i funkcjach mózgu. Pierwszy epizod depresji jest często poprzedzony przez wydarzenie stresowe (żałoba, rozłąka, zmiana miejsca pracy, zmiana miejsca zamieszkania, emigracja). [za: Psychiatria pod red. Naukową Marka Jaremy, PZWL]

Jednak równie często co z samą chorobą i chorymi stykam się z niedowierzaniem, że choroba ta dotyka osoby wierzące.

Chrześcijanie chorują…
… na raka
… na COVID-19
… na wirusowe zapalenie wątroby
… na ospę
… na Hashimoto
… na bezpłodność.

To oczywiste oczywistości, których nikt nie neguje, jednak gdy przychodzi czas na rozmowę o chorobach dotykających psychiki pojawiają się wątpliwości, wiele osób mówi, że „wystarczy się pomodlić”. Nie neguję oczywiście modlitwy –  modlić należy się zawsze

Jednak pragnę zwrócić uwagę na to, że pomimo bycia Bogiem cudów i mocy uzdrawiania, Pan Bóg często posługuje się lekarzami i ich wiedzą medyczną (właściwie, czy to nie cud, że pozwolił nam odkryć leki, które są w stanie pomóc na tak różne choroby?).
A skoro tak jest, to może zamiast negować istnienie tej choroby i stygmatyzowania osób chorych, zastanówmy się jak w najlepszy sposób możemy im pomóc? Co mówić? Czego nie mówić? Kiedy nasze obserwacje drugiej osoby powinny nas zaniepokoić i powinniśmy ich wysłać do lekarza?


Mocno wierzę w to, że dzięki kompleksowej pomocy osobom z zaburzeniami psychicznymi jesteśmy w stanie wiele osób uchronić od najgorszej rzeczy stojącej za depresją – a mianowicie za samobójstwami. Jestem bowiem przekonana, że wbrew temu co Aleksander Głowacki napisał w „Lalce” – samobójcom należy przeszkadzać.

Jeśli jesteś zainteresowany tym tematem i chcesz dowiedzieć się więcej o depresji, po to aby móc pomagać ludziom w twoim otoczeniu, weź udział w naszym kursie „Jak wyjść z depresji?”. 

Jeśli sam zmagasz się z objawami depresji i szukasz pomocy zawsze możesz do nas napisać, zachęcamy Cię też do kontaktu ze specjalistą ? .


Jak wyjść z depresji?

"Nie wstydź się tego, że zmagasz się z depresją. Wiemy, co czujesz i jesteśmy tutaj, aby Ci pomóc. Prawdziwa wolność i szczęście są możliwe!" Joni i Shauna

Depresja to choroba, która dotyka coraz więcej osób. Szacuje się, że liczba wzrośnie przez pandemię. Lecz jest z tego wyjście! 

Posłuchaj prawdziwej historii osób, które zmagały się z depresją i udało się im ją pokonać! 

Zapraszamy! 


Podobne artykuły

Za wszystko dziękujcie

Za wszystko dziękujcie

12/03/2021, Mateusz Lesiuk
Relacja z Bogiem, Rozwój charakteru

Wdzięczność to jedna z najbardziej charakterystycznych postaw dojrzałego w wierze chrześcijanina. Pismo Święte jest wręcz przepełnione zachętami, aby na każdym miejscu i o każdej porze dziękować Bogu za wszystkie łaski, które zsyła.

Posuń się, Eliaszu

Posuń się, Eliaszu

15/02/2021, Aneta Gębal
Depresja, Pokonywanie trudności

„Szedł przez cały dzień, aż usiadł pod jakimś jałowcem i życzył sobie śmierci.” To wycinek pewnej historii pewnego człowieka. Eliasza. Dopadło go coś, co sprawiło, że zatrzymał się, usiadł pod krzakiem i życzył sobie śmierci. Brzmi znajomo? Zobaczmy, kim był Eliasz i jak się skończyła jego historia.

Inny

Inny

14/11/2018, Damian Czyszczoń
Społeczeństwo

Żyjąca niemoralnie Samarytanka, poborca podatkowy, kobieta, która jeszcze niedawno była owładnięta demonami. Co łączy tych ludzi, którzy na swój sposób reprezentowali ówczesny margines społeczny?

Select country

Americas

Europe

Asia + Pacyfic

Middle East + Africa