Z szyderstwem spotykamy się bardzo często w codziennym życiu, zwłaszcza w internecie. Co najgorsze, szydzi się nie tylko z wiary chrześcijańskiej. Nieraz, o zgrozo, sami chrześcijanie obrzydliwie szydzą.

Tymczasem „szyderca” występuje w Biblii zawsze jako czarny charakter (naliczyłem 26 wersetów). Dlaczego? Co to znaczy? Czemu powinienem unikać szyderstwa, kpin, drwiny? Przede wszystkim po to, by nie skończyć źle: „nastanie kres dla okrutnika, zniszczeje szyderca, i zostaną wytępieni wszyscy, którzy czyhają na nieprawość” – pisze Izajasz (29,20). Ale konkretnie: co takiego jest w szyderstwie, co zasługuje na bezapelacyjne potępienie?

Szydercy zostali postawieni między prostakami, a głupcami. „Jak długo, prości, będziecie kochać głupotę, szydercy – lubować się w swoim szyderstwie, a głupi – nienawidzić wiedzy?” (Przyp. 1,22) Są więc w szyderstwie te dwa nieodłączne elementy: (1) prostactwo – uproszczenie rzeczywistości oraz (2) nieuctwo, ignorancja, celowe pozostawanie w niewiedzy, co skutkuje niemówieniem całej prawdy, kłamstwem po prostu – to kolejna cecha (3). Co ciekawe, w języku hebrajskim szyderstwo (hathol) ma konotację z oszustwem (hathal). To znajduje oddźwięk w wersecie: „Wraz z obłudnikami, szydercami i pochlebcami zgrzytali na mnie zębami” (Ps. 35,16) Co łączy te trzy typy ludzi: obłudnika, szydercę i pochlebcę? Kłamstwo.

Jest też w szyderstwie pierwiastek pychy (4). Napisano: „Hardy i pyszny szyderca – oto imię tego, który działa w pysznym gniewie” (Przyp. 21,24) oraz: „On [Bóg] szydzi z szyderców, ale daje łaskę pokornym” (Przyp. 3,34) W domyśle: szyderca nie jest pokorny, przeciwnie. Gdzie indziej znajdziemy bliźniaczy werset: „Bóg się pysznym przeciwstawia, a pokornym łaskę daje” (Jk 4,6b). Notabene: Bóg jeśli z szydercy szydzi, sam nie jest pyszny. Jest jedyną Osobą, która wznosi się ponad nasze ludzkie sprawy. Jest też Bogiem, który ofiarował za mnie swojego Syna. W tym świetle żadne Jego napomnienie nie zabrzmi w moich uszach jak szyderstwo.

Trzeba zauważyć i to, że szyderstwo jest tylko owocem, z którym nie da się walczyć, jeśli nie wytniesz korzenia. Nie mogę uderzyć leszczyny lub kosodrzewiny, bo zaraz się odegnie i będzie chłostać. „Kto upomina szydercę, ściąga na siebie hańbę. Nie strofuj szydercy, aby cię nie znienawidził; strofuj mądrego, a będzie cię miłował” (Przyp. 9,7-8) Podobna rada powtarza się u Salomona jeszcze kilka razy.

Co więc jest tym korzeniem, tą immanentną cechą szyderstwa, którą trzeba wyplenić – z własnego serca? Bo z cudzego – co najmniej ciężko. Tutaj pomoże chyba mniej Biblia, a bardziej słownik języka polskiego. Szyderstwo jest to „drwiący stosunek do kogoś, czegoś, nacechowany dodatkowo lekceważeniem lub pogardą”. Pogarda(5) często wynika z braku przebaczenia, zgorszenia, poczucia, że ktoś mnie „nabrał”, skrzywdził, że jestem ofiarą. I popycha do zemsty – szyderstwa. To jest wprost odwrotne usposobienie do tego, czego uczy Boże Słowo: kochaj bliźniego, uznawajcie jedni drugich za wyższych od siebie. Aby to zrobić, sam muszę przyjąć miłość, której znakiem jest krzyż.

Jan Piotr Ziółkowski,

Źródło: http://nieboiziemia.pl/index.php/component/zoo/item/co-mowi-milczenie?Itemid=249


Porozmawiaj o tym z innymi Zwróć się do Boga
Share →

Następny czat:


Zapraszamy w piątek od 21:00 do 23:00