Modlitwa Jezusowa i rozwój tradycji hezychastycznej, cz.III

To już ostatni artykuł na temat „Modlitwy Jezusowej". Jeśli jeszcze nie czytałeś/aś – zajrzyj do poprzednich części i wróć tutaj! W tej części przyjrzymy się ostatnim okresom w rozwoju tradycji hezychastycznej, a refleksje na temat modlitwy Jezusowej – co oznacza i jaką niesie za sobą mądrość – mogą pomóc Ci w lepszym wykorzystywaniu tej dyscypliny duchowej w swoim codziennym życiu!

Autor

Mateusz Lesiuk


Okres Konstantynopolitański



Kolejnym etapem jest okres zdominowany przez wpływ twórców związanych z Konstantynopolem, a zwłaszcza klasztorem Studytów. Założony w V w. przez konsula Studiosa, na znaczeniu zyskał na przełomie VIII i IX wiekuxi. Był on jednym z klasztorów wspomnianych już akoimetów. Istotną nowością w tym okresie jest powstawanie monasterów w obrębie miast, zwłaszcza w stolicy wschodniego cesarstwa rzymskiego. Mimo, iż centralnym punktem duchowości studyckiej pozostaje skupienie na Bogu wyrażone przez osobistą i wspólnotową modlitwę, nie jest ona już związane z koniecznością wyjścia na pustynię - odbywa się w cieniu wielkiego miasta. Rzecz jasna klasztor jest oddzielony od codziennego życia, ale życie to jest obecne gdzieś na granicy świadomości i następuje częstsza interakcja pomiędzy mnichami a innymi ludźmi. Z tym też związane jest przesunięcie uwagi na “czynny” charakter klasztorów - przykładami czego mogą być zorganizowana praca fizyczna, kopiowanie rękopisów czy inne praktyczne zajęcia. Mimo tych prac głównym zajęciem mnicha wciąż pozostaje modlitwa. Najbardziej znani autorzy tworzący w tym okresie to m. in. Symeon Nowy Teolog i jego uczeń Niketas Stetatos. Obaj przez wiele lat żyli w klasztorze Studytów. Pierwszy z nich, pomimo przynależności do tradycji ascetycznej akcentował zwłaszcza rolę wiary w życiu duchowym, a nie radykalność odejścia ze świata czy surową ascezę. Zasłynął on również dokładnym opisem przeżyć wewnętrznych towarzyszących modlitwie, pisał o doświadczeniu wewnętrznego światła - doświadczeniu niczym jasność spływająca na apostołów podczas przemienienia Jezusa. On też już w młodości praktykował modlitwę Jezusową w jej dojrzałej postaci, łącząc przeżycia wewnętrznego światła również z tą praktyką. Nie bez powodu tak ważna u Symeona wiara jest w jego pismach przedstawiona nie jak przekonanie, ale żywe doświadczenie Boga. Wiara ta nie musi być udziałem jedynie mnicha uciekającego od świata, ale każdego chrześcijanina. Z kolei Niketas Stetatos przedstawił w swoich dziełach trzy etapy życia duchowego. Pierwszy z nich, ”życie czynne”, topodstawowy element tradycji pustelniczej - asceza. Ma ona prowadzić do oderwania mnicha od przywiązania do świata. Etap ten nazywany jest również praktyką (gr. praxis). Drugi etap to kontemplacja świata stworzonego (gr. theoria), w którym odkrywa się piękno Boga. Trzeci zaś etap to teologia (gr. theologia, gnosis), czyli kontemplacja samego Stwórcy i mistyczne poznanie Goxii. Pokazuje się tu piękne, charakterystyczne dla tradycji ascetyczno-mistycznej rozumienie teologa jako tego, kto zna Boga i dużo się modli, a nie tego kto o Bogu dużo mówi czy pisze. Na każdym z wyróżnionych etapów życia duchowego kluczową rolę odgrywa u Niketasa praca Ducha Świętego oraz ciągła pamięć o Bogu. Filokalia zawiera też traktaty innych autorów tego okresu, jednak – jako że skupiona jest na tradycji pustelniczej, a nie miejskiej – jest ich relatywnie niewiele, w porównaniu z udziałem pisarzy z innych okresów.

Etapem w którym doszło do ostatecznego sformułowania modlitwy Jezusowej, niejako zebrania dzieł poprzednich pokoleń jest etap atonicki, związany z działalnością na półwyspie Athos i górze o tej samej nazwie. Pierwsi mnisi pojawili się w tych okolicach w IX w., zaś znaczenie Świętej Góry wzrosło w X w. Wtedy to na Athosie założony został pierwszy klasztor, Wielka Ławra, działający nieprzerwanie do dzisiaj od ponad tysiąca lat. Duża część oryginalnych rękopisów włączonych w składFilokalii przechowywana jest właśnie tutaj. Poza nimi, biblioteka Wielkiej Ławry zawiera wiele innych skarbów duchowego piśmiennictwa. Historia Athosu jest burzliwa, przeplatają się w niej okresy dominacji bizantyjskiej, tureckiej, serbskiej czy rosyjskiej. W historii rozwoju tradycji hezychastycznej najbardziej znaczącym był wiek XIV, wiek wielkiego duchowego odrodzenia na Athosie. Dokonało się to pod dużym wpływem duchowości synajskiej. W okresie atonickim działało wielu twórców, m. in. Nicefor Pustelnik, Grzegorz z Synaju, Teoleptos z Filadelfii, Kalikst i Ignacy Ksantopuloi czy wreszcie Grzegorz Palamas, jeden z najwybitniejszych teologów Bizancjum. Pierwszy z wymienionych, Nicefor Pustelnik, sformułował metodę wewnętrznej uwagi, straży umysłu, która miała pomóc nowicjuszom w opanowaniu rozproszeń. Zawarł on w niej przekonanie, że również ciało może przeszkadzać lub pomagać w modlitwie. Był on krytykowany za przesadne skupienie na zewnętrznej stronie modlitwy, technikach czy praktykach, które mogłyby wręcz być szkodliwe dla niedoświadczonych mnichów. Trzeba jednak pamiętać, że w intencji autora metoda ta nie była nigdy celem samym w sobie, mając jedynie na celu zażyłość i bliską więź z Bogiem. Grzegorz z Synaju, odnowiciel życia duchowego na Athosie, przypomina o pracy Ducha Świętego w życiu chrześcijanina a także o niezbędnej roli doświadczenia łaski. Udziela też cennych wskazówek o wytrwałości w modlitwie, duchowej lekturze, modlitwie psalmami czy nieustannej modlitwie. Pisma tych dwóch mnichów stanowią główne traktaty o modlitwie Jezusowej w jej dojrzałej postaci. Teoleptos z Filadelfii rozwija pouczenia swoich poprzedników - o ciągłej modlitwie, skupieniu serca czy skrusze. Pisze o słodyczy, która pojawia się w duszy, gdy modlitwa prowadzi do poznania Boga i trwania w Jego obecności. Z tego powodu zaleca, aby nieustannie zanosić modlitewne wezwania. Przedstawia on również oryginalną koncepcję struktury ludzkiej duszy. Grzegorz Palamas w ramach obecnej w Kościele wschodnim tamtego czasu dyskusji o hezychazmie dokonuje ważnego w teologii prawosławnej rozróżnienia na niepoznawalną

Boską istotę, całkowicie transcendentną względem świata oraz Boskie energeie – przejawy Bożego działania w świecie, możliwe do poznania człowiekowi. Palamas daje tym samym wyraz typowej dla Wschodu teologii apofatycznej, głoszącej całkowitą niemożność objęcia Boga rozumem. Z kolei Kalikst i Ignacy Ksantopuloi tworzą razem Centurie – czyli sto rozdziałów z praktycznymi wskazówkami życia duchowego. Dzieło to również dzisiaj może służyć za poradnik wprowadzający w modlitwę Jezusową.

Tak jak zostało to już wspomniane, w ciągu przeszło dziesięciu wieków rozwoju tradycji hezychastycznej zauważyć można różne rozłożenie akcentów. Opierając się na doświadczeniach poprzednich pokoleń i nauczycieli duchowych, kolejni mnisi próbowali swoimi słowami wyrazić tajemnicę spotkania z Bogiem w ciszy, ubrać w słowa własne przeżycia i walki duchowe. Zdaje się, że w tej drodze niektórzy autorzy odchodzili być może za daleko od sedna, od Bożej łaski i miłości, skupiając uwagę bardziej na praktykach modlitewnych, technikach modlitwy czy ascezie. Zapominali przy tym czasem, że to nie człowiek jest w stanie wypracować w sobie doświadczenie wewnętrznego światła, pokój serca, słodycz duszy czy skupienie umysłu - ale zawsze jest to działanie Ducha Świętego. Posłużyć się tutaj można obrazem szła powiększającego. Szkło takie pozwala lepiej zobaczyć tekst Biblii i naukę Jezusa. Takim szkłem powiększającym, soczewką, były dla mnichów doświadczenia starszych w wierze ascetów, spisane porady życia duchowego. Bywało jednak, że z czasem kolejne tłumaczenia, kolejne “soczewki” zaczynały zasłaniać oryginalną treść wiary. Później jednak co znamienne, następował zazwyczaj powrót do źródeł, odnowa nie tyle zewnętrznych praktyk ascetycznych co autentycznego życia duchowego. Można zatem spojrzeć na teksty zawarte w Filokalii z pewną dozą powściągliwości, pamiętając o przesadnym czasem akcentowaniu przez autorów możliwości człowieka, ale też mając na uwadze, że dzieła te były w zdecydowanej większości poradami skierowanymi do żyjących poza światem pustelników. Tam, w samotności, jedyną obroną mnicha przed pokusami i rozproszeniami była modlitwa prowadzona według wskazówek tych, którzy walkę już stoczyli. Niemniej jednak, bogactwo doświadczeń dziesiątek pokoleń eremitów, którzy zdecydowali się powierzyć całe życie na zbliżanie się do Boga, stanowić może niezwykle cenną inspirację również dzisiaj.


Współczesna recepcja modlitwy Jezusowej



Powyżej przedstawione korzenie i etapy rozwoju duchowości hezychastycznej ukazują jak pierwotne pragnienie trwania na modlitwie nieustannej oddziaływało na przestrzeni wieków na kolejne pokolenia myślicieli i pustelników. Swoje lata świetności tradycja ascetyczno-mistyczna miała niewątpliwie w tych właśnie wiekach, w których dzieła i wskazówki duchowego życia pisali autorzy ujęci w Filokalii. Zdaje się, że wskazówki te zostały na kilka wieków zapominanie i szerzej odkryte na nowo dopiero w XX wieku. Odkrycie to było udziałem np. Thomasa Mertona, popularyzatora życia monastycznego i jednego z lepiej znanych autorów chrześcijańskich XX wieku czy Gieorgija Fłorowskiego, autora syntezy neopatrystycznej, którego dokonania w przywracaniu na światło dzienne twórczości wczesnochrześcijańskiej należy uznać za pionierskie. Za ich przykładem wielu wracało do głębi chrześcijańskiej duchowości, bogactwa życia monastycznego i twórczości patrystycznej. Twórczość ta inspiruje i współcześnie, stanowiąc pomost między dniem dzisiejszym a czasami Jezusa i Apostołów, pomagając zrozumieć jak biblijne nauczanie rozumiane było wiele stuleci temu. Niektórzy w poszukiwaniach dziedzictwa Ojców Pustyni i wczesnochrześcijańskich pisarzy odkrywają z pewnym zdumieniem, że te same lub podobne doświadczenia wiary co dziś, były udziałem pustelników z odległej przeszłości. Ważnym świadectwem chrześcijańskiej historii są także takie miejsca jak klasztor św. Katarzyny czy góra Athos, w których mnisi poświęcają swoje życie na modlitwę codziennie od niemal 1000 czy 1500 lat.

Mimo osadzenia w tradycji chrześcijańskiego Wschodu, modlitwa Jezusowa jest praktykowana przez chrześcijan wszystkich wyznań, niosąc wszystkim wyznawcom Jezusa możliwość zanurzenia się

w Bożej obecności, zatrzymania się w biegu dnia. Przez swoją chrystocentryczność, skupienie na Jezusie i rozważanie Jego Imienia, ma charakter niewątpliwie ekumeniczny, będąc bliską każdemu, kto “odnalazł drogocenną perłę”. Wszak pierwsze wieki chrześcijaństwa, w czasie których zaczęły powstawać traktaty zawarte w Filokalii, to czas Kościoła jeszcze niepodzielonego, czas soborów powszechnych których postanowienia – o Trójcy Świętej czy naturze Jezusa - wyrażają prawdy uznane współcześnie przez wszystkich chrześcijan.

Modlitwa Jezusowa może być i dziś, w świecie przesyconym informacjami, sposobem na odnalezienie Boga w codzienności. Zaskakuje aktualność wskazówek duchowych nauczycieli, zaskakuje dokładność opisu ludzkiej duszy i doświadczenia łaski. Krzepi też fakt, że wielu już było tych którzy szli drogą wiary i dotarli do upragnionego celu. Zdumiewa w końcu powszechność doświadczenia Bożej łaski, które zdaje się łączyć osoby z różnych stron świata, narodów, epok, a które wszystkie odnajdują tego samego, żywego Boga.



Mateusz Lesiuk


____________________________________

xi J. Naumowicz, W. Zatorski (red.), Filokalia: teksty o modlitwie serca, wyd. III, TYNIEC Wydawnictwo Benedyktynów, Kraków 2012, s. 16.

 xii tamże, s. 271.


Jak się modlić?

Modlitwa to jeden z najważniejszych składników życia chrześcijańskiego. Często jednak albo nie przykładamy do niej należytej uwagi, albo traktujemy ją zbyt podniośle (myśląc, że im lepiej się modlimy, tym bardziej Bóg nas wysłucha).

Powinniśmy zawsze pamiętać, że modlitwa to rozmowa z Bogiem. Wzmacnia nas w relacji z Nim, daje pociechę, pomaga uporządkować myśli – tak, jak każda rozmowa z dobrych przyjacielem. 

Jeśli nie wiesz, jak się modlić lub jeszcze nie widzisz w tym sensu – zapraszamy, zajrzyj do kursu „Jak się modlić"! 

Zapraszamy!


Podobne artykuły

Dziecięca perspektywa

Dziecięca perspektywa

28/07/2022, Kornelia Arndt
Droga do Boga, Relacja z Bogiem, Rozwój charakteru

Pamiętacie beztroskie huśtanie się na placu zabaw? Koziołki na trzepaku pod blokami? Bieganie godzinami za piłką bez zmęczenia? Godziny spędzone na świeżym powietrzu, pływanie w jeziorze/ morzu i zjeżdżanie na basenowych zjeżdżalniach tyle razy, ile się tylko da?

Jak odnaleźć radość w codzienności?

Jak odnaleźć radość w codzienności?

14/07/2022, Kornelia Arndt
Relacja z Bogiem, Rozwój charakteru

Emocje – często zabarwiają naszą rzeczywistość, niektórzy mówią, że nie mają znaczenia, bo są ulotne i nie można im ufać. Głupio przecież podjąć jakaś decyzję na podstawie tylko emocji, która szybko wyparuje. Czy emocje naprawdę są bez znaczenia? A może skrywa się pod nimi coś jeszcze innego?

Select country

Americas

Europe

Asia + Pacyfic

Middle East + Africa