Rozmowa z szefem

Jakiś czas temu, w naszej firmie każdy z pracowników został poinformowany przez szefa, że będzie chciał z nami indywidualnie porozmawiać.

Kategorie

Relacja z Bogiem

Autor

Mateusz Czyż

Żeby się właściwie przygotować (a może trochę mniej stresować) dostaliśmy kartkę z pytaniami - mieliśmy na to ok. 2 tygodni. Aż wreszcie nadszedł ten dzień. I oto siedzę przy moim biurku i czekam na swoją kolej. Wszyscy pozostali są już „po”. Widzę jak każdy wchodzi, rozmawia ok. 15-20 minut i wychodzi uśmiechnięty. Pytam ukradkiem chłopaków: I jak? – Spoko, faktycznie zwyczajna  pogadanka. Jeśli masz wypełnioną kartkę z pytaniami, żaden problem. Mniej stresować… akurat… dlaczego więc czuję jak krew pulsuje mi szybciej i szybciej?

Czy życie, to tylko krótka kreseczka na nagrobku?

Tradycyjnie w ciągu najbliższych dni, tak jak zrobi to prawie cały naród, odwiedzę groby bliskich. W tym czasie (jak co roku) pomyślę o nich, a może nawet przez chwilę zastanowię się ile lat życia jeszcze mi zostało. Czy życie, to tylko ta krótka kreseczka na nagrobku pomiędzy datami urodzin i śmierci? Ale przecież ja chcę żyć długo! Nie chcę po śmierci być jedynie wspomnieniem, prochem i kośćmi odwiedzanymi raz do roku. Szkoda, że nie mam kumpla, który mógłby zapewnić mnie: Spoko, przeżyłem to. Nic strasznego.” Za to widzę jak kolejni ludzie „wchodzą” i… stają się wspomnieniem. A coś w środku mnie krzyczy, że ja chcę żyć wiecznie! Wtedy przeczytałem werset:

Wszystko pięknie uczynił w swoim czasie, nawet wieczność włożył w ich serca;
– Księga Kaznodziei Salomona 3,11

Boże, czy to znaczy, że chęć życia wiecznie jest od Ciebie? A więc jesteś w stanie zaspokoić nawet tę moją potrzebę? Na co dzień czytam Biblię, muszę więc chyba traktować jej obietnice poważnie. Przypominam sobie werset z Ewangelii Jana: Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Boże, czy to znaczy, że jeśli uznam Twój autorytet, świadomie przyznam się do tego, że Jezus zmarł również za moje grzechy, zrezygnuję ze swojego „ja” i będę żył tak jak On tego oczekuje… Ejże… czyżby moja kartka z pytaniami zaczynała powoli zapełniać się odpowiedziami?

„Mój Szef” w Niebie

W tym momencie wchodzi do mnie szef i prosi na rozmowę. Trochę niespodziewanie, bo byłem zajęty czymś innym. Biorę przygotowaną kartkę,  rozmawiamy. Teraz już wiem, że wystarczyło być po prostu przygotowanym, a dokładny czas rozmowy nie był taki istotny. Wiem, że dalej idziemy wszyscy razem.

Czekam, bo kiedyś „mój Szef” wezwie mnie do swojego biura w Niebie. Może z zaskoczenia, niespodziewanie, nagle. Jednak Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują. Czy może być lepsza obietnica?

Autor: Mateusz Czyż


Jak rozwijać głęboką więź z Bogiem

Relacja z Bogiem. Jak ją pielęgnować? Jak odkrywać głęboki, osobisty wymiar wiary? Jak otwierać się na Boga w wirze codzienności? Zapraszamy do poszukiwania sekretu głębokiej więzi z Bogiem!

Podobne artykuły

Poznałam jego miłość

Poznałam jego miłość

Droga do Boga

Bóg w moim życiu zaczął być ważny, kiedy zaczęłam chodzić do szkoły i pojawiły się lęki przed klasówką czy odpowiedzią przy tablicy.

Trudna historia poszukiwania Boga

Trudna historia poszukiwania Boga

Droga do Boga

Pracoholizm doprowadził mnie do utraty zdrowia i możliwości założenia rodziny. Szukałam i znalazłam Boga w najbardziej trudnych chwilach życia. Doświadczam Bożego wsparcia w chorobie i niepełnosprawności syna.

Byłem więźniem samotności

Byłem więźniem samotności

Samotność

Moje życie było więzieniem samotności. Więzieniem, do którego klucz posiadali inni ludzie. Tylko oni mogli mnie z niego uwolnić. Ale tego nie zrobili.

Select country

Americas

Europe

Asia + Pacyfic

Middle East + Africa

[gravityform id="2" title="false" description="false"]
  • This field is for validation purposes and should be left unchanged.
[gravityform id="1" title="false" description="false"]