Spotkanie, które zmienia
Ten ból, o którym mówimy — poczucie odrzucenia, samotności, niespełnienia — nie jest niczym nowym.
W Biblii jest historia kobiety, która próbowała sobie z nim radzić na różne sposoby… ale nic nie dawało jej tego,
czego naprawdę szukała.
Zobacz, co wydarzyło się, kiedy spotkała Jezusa.
[Jezus] Zbliżył się więc do samarytańskiego miasteczka Sychar (...) Znajdowała się tam studnia Jakuba...
Zmęczony drogą, Jezus usiadł przy niej, a było to samo południe. Wtedy właśnie przyszła tam po wodę pewna Samarytanka.
Ew. Jana 4,5-7
Jezus poprosił ją:
— Możesz dać Mi się napić?
Uczniowie w tym czasie poszli do miasteczka kupić coś do jedzenia...
Kobieta odrzekła:
— Prosisz mnie o wodę?! Przecież Żydzi i Samarytanie nawet z sobą nie rozmawiają.
— Gdybyś wiedziała, jak wspaniały dar przygotował Bóg dla ludzi oraz kto do ciebie mówi, prosiłabyś Go, a dałby ci wodę życia — odpowiedział Jezus.
— Panie, przecież nie masz nawet czym zaczerpnąć wody, a studnia jest głęboka. Skąd więc weźmiesz tę wodę życia? Czyżbyś był większy od naszego przodka Jakuba, który dał nam tę studnię? On sam pił z niej wodę, a także jego dzieci oraz całe jego stada.
— Każdy, kto pije tę wodę, po jakimś czasie znowu będzie mieć pragnienie — odrzekł Jezus. Ale kto napije się mojej wody, już nigdy nie będzie spragniony. Wręcz przeciwnie! Moja woda wytryśnie z niego i stanie się źródłem życia wiecznego.
Ew. Jana 4,7-14
— Panie, daj mi więc tej wody — poprosiła kobieta — abym już nie była spragniona i nie musiała przychodzić do tej studni....
— Idź najpierw i przyprowadź męża — rzekł do niej Jezus.
— Nie mam męża — odparła.
— Słusznie mówisz: „Nie mam męża”. Miałaś bowiem pięciu mężów, a mężczyzna, z którym teraz żyjesz, nie jest twoim mężem. Powiedziałaś więc prawdę.
— Panie, widzę, że jesteś prorokiem! — powiedziała
— Wiem, że pewnego dnia ma przyjść Mesjasz (to znaczy: „Chrystus”) — odrzekła kobieta. — A gdy On nadejdzie, wszystko nam wyjaśni.
— Właśnie z Nim rozmawiasz! To Ja Nim jestem — odpowiedział Jezus.
Ew. Jana 4,15-19; 25-26
Ona zaś zostawiła dzban i pobiegła do miasteczka, wołając:
— Chodźcie zobaczyć człowieka, który powiedział mi wszystko, co zrobiłam w życiu! To musi być Mesjasz!
Wielu Samarytan z tego miasteczka uwierzyło Jezusowi dzięki słowom kobiety: „Powiedział mi wszystko, co zrobiłam w życiu!”.
Ew. Jana 4,28-29; 39
Ta historia jest nie tylko o niej.
Samarytanka po tym spotkaniu już nie wróciła taka sama. Spotkanie z Jezusem całkowicie zmieniło jej życie.
Ty też nie musisz zostać w tym samym miejscu.
Możesz spotkać Jezusa, który przemienia.
Zrób kolejny krok.
Możesz pogadać z kimś, kto naprawdę Cię wysłucha.
Zapraszamy Cię do kursu Jak Radzić sobie z życiem, w którym w oparciu o przygotowane materiały możesz porozmawiać z naszym wolontariuszem. Jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu, to nie odkładaj tego na później!
W skrócie:
Jezus spotyka kobietę w środku dnia. To nietypowe. Zwykle kobiety przychodziły po wodę rano albo wieczorem. Ona jest sama.