To pytanie wraca częściej, niż się wydaje.
Nie na lekcji filozofii, ale raczej raczej gdzieś między codziennymi rzeczami. Czasem wszystko wygląda normalnie, a i tak masz wrażenie, że coś tu nie gra. Albo że robisz rzeczy, które niby mają sens… ale nie czujesz, że to naprawdę to. Wiele osób próbuje to jakoś ogarnąć: samorozwojem, relacjami, pasjami...
I czasem to działa, ale nie na długo.
Dlatego zamiast zaczynać od teorii albo gotowych odpowiedzi, pójdziemy inaczej.
Zobaczmy, jak z tym pytaniem mierzyła się Żaneta.
Za chwilę poznasz kawałek jej życia. Może coś z tego będzie dla Ciebie znajome.