Brakuje ci wytrwałości?
Biegasz? Jak ci idzie?
Początki zawsze są trudne i jeśli się zniechęcisz od razu, nie zbudujesz sobie kondycji. Jeśli wytrwasz, przekonasz się, że już po tygodniu będzie ci znacznie łatwiej – przestanie brakować tchu, a nieużywane mięśnie się wzmocnią. Po jakimś czasie realne stanie się wzięcie udziału w zorganizowanym biegu. Najważniejsza w tym wszystkim jest wytrwałość. To się liczy – również w twoim duchowym biegu. W tym, chce ci pomóc Bóg. Możesz na Niego liczyć. W krytycznym momencie doda ci siły, wzmocni cię, tak żeby wstać i biec dalej!
„Zmęczonemu daje siłę, a bezsilnemu moc w obfitości. Nawet najmłodsi ustają, nawet młodzieńcy padają. Lecz tym, którzy ufają Panu, przybywa wciąż nowych sił, wzbijają się na skrzydłach jak orły, biegną, nie tracąc tchu, prą naprzód – i nie są zmęczeni” (Iz 40,29-31).
Tak, życie często przypomina wyścig:
– z upływającym czasem,
– z zarobieniem na utrzymanie rodziny,
– z próbą zaspokojenia oczekiwań,
– by coś kupić, coś sprzedać.
Przed nami wyścig życia, który wygramy, kiedy nasze oczy będą skoncentrowane na celu, na Jezusie. „Z tego powodu my, otoczeni tak wielką rzeszą świadków, odrzućmy wszelkie przeszkody oraz krępujący nas grzech i biegnijmy wytrwale w wyznaczonym nam wyścigu. Utkwijmy wzrok w Jezusie, w Tym, który wzbudza i doskonali wiarę i który ze względu na czekającą Go radość wycierpiał krzyż, nie zważając na hańbę, i zajął miejsce po prawej stronie tronu Boga” (Hbr 12,1-2).
Czy to cię, napędza i motywuje do dalszego biegu? Jezus wytrwał, nie ugiął się pod presją, nie wycofał z powodu odrzucenia, ośmieszenia, hańby. Nie pozwolił, by życie i śmierć Go złamały, ale każdego dnia zrzucał swoje ciężary, rozmawiając z Ojcem. Od Niego brał siłę na kolejny dzień i kolejne wyzwanie. Warto wytrwać! Bo wygrany wyścig to twoje pewne miejsce w niebie, to zdrowa, trwająca w miłości rodzina, to dzieci, które chcą trzymać się Jezusa, to życie z pasją, bez nudy i wypalenia.
Z wiarą zwyciężasz, jeszcze zanim wystartujesz!
Modlę się, byśmy podobnie jak Paweł nie stracili pasji i mogli powiedzieć: „bylebym tylko dokonał biegu mego i służby, którą przyjąłem od Pana Jezusa” (Dz 20,24b).
Niech Bóg cię błogosławi – dzisiaj i zawsze!
O autorze
Jej pasją i pragnieniem jest rozwijanie małych grup wzrostowych oraz zachęcanie do aktywnego odkrywania Boga w Jego Słowie, między innymi poprzez studiowanie Biblii prostą metodą 3 kroków.
„Modlę się, by ten „codzienny chleb”, który będziesz czytał był łaską i prawdą od samego Pana! By pomagał Ci wytrwać i iść do przodu, bo to, co Bóg przygotował dla każdego z nas przekracza nasze wyobrażenia”.Pokaż mniej