Co cię boli?

Co cię boli?

Na naszym drewnianym tarasie łatwo wbić sobie drzazgę. Gorzej bywa z jej usunięciem, zwłaszcza u dzieci. Nie wiedzą, że broniąc się przed mniejszym bólem, związanym z jej wyjęciem, narażają się na znacznie większy, do którego dojdzie, jeśli ją zostawią w ciele. Nie tylko rozwinie się stan zapalny, ale też miejsce stanie się tak wrażliwe, że wszystko będzie je w stanie urazić. 

Podobnie bywa z niezaleczonymi starymi ranami, które wywołują nadmierne i nieadekwatne reakcje z naszej strony. Każdy z nas dźwiga jakiś bagaż doświadczeń, zranień i krzywd. Może ktoś zranił cię w przeszłości? Decyzja o przebaczeniu zapadła, ale nadal cierpisz, bo rany pozostały. Doskwiera ci brak wsparcia, pustka, gniew, żal, opuszczenie. Nie rozumiesz, skąd biorą się niektóre twoje reakcje w trudnych chwilach, jak złość, nieufność. Może brakuje ci poczucia bezpieczeństwa, miłości. By twoja dusza mogła zdrowo funkcjonować, potrzebuje uleczenia swoich ran. 

Autor Soul care, Rob Reimer, wspomina swoje doświadczenie: „Bałem się gniewu mojego ojca, który bywał porywczy (…). Miało to wpływ na to, jak przechodziliśmy konflikty w naszym małżeństwie. Gdy Jen się złościła, wyzwalało to mój lęk i zamykałem się w sobie”.
W zrozumieniu przyczyny bólu pomocna bywa rozmowa z członkami rodziny. Jednak tylko Bóg leczy dusze! A On chce i może cię uleczyć! Przez rozmowę, swoje Słowo, spotkanie, przebywanie w ciszy w Jego obecności.

W Biblii czytamy: „Lecz On nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. (…) Jego ranami jesteśmy uleczeni” (Iz 53,4-5). 

To w relacji z Tym, który wziął na siebie twój ból, twoje cierpienie i twoją chorobę znajdziesz uzdrowienie! Bóg nie chce cię naprawić tylko dla lepszego funkcjonowania emocjonalnego, psychicznego czy fizycznego. On pragnie relacji z tobą. Pragnie cię otulić w twoim bólu i dać doświadczyć miłości i wyciszenia emocji. 

Posłuchaj Ducha Świętego, a on przypomni ci, jaka rana w twoim życiu potrzebuje uleczenia. 

„Ojcze, przebacz mi, że często zależało mi tylko na poprawieniu mojej sytuacji, usunięciu bólu zamiast na budowaniu z Tobą relacji. Dziękuję Ci, że Twoja obecność koi to wszystko, co potrzebuje uleczenia. Że dzięki niej mogę lepiej poznać Twoją miłość, Twoją bliskość, Twoje pocieszenie, a Ty możesz mnie kształtować na swój obraz”.

O autorze

Bogusława Król, od wielu lat wraz z mężem zaangażowana w rozwój mediów chrześcijańskich w Polsce. Współorganizatorka projektów internetowych Platformy „Szukając Boga”, trenerka, koordynatorka kursu „Odkrywanie Chrześcijaństwa”. Inicjatorka „Śniadań dla kobiet” w Wiśle.
 
Jej pasją i pragnieniem jest rozwijanie małych grup wzrostowych oraz zachęcanie do aktywnego odkrywania Boga w Jego Słowie, między innymi poprzez studiowanie Biblii prostą metodą 3 kroków.
„Modlę się, by ten „codzienny chleb”, który będziesz czytał był łaską i prawdą od samego Pana! By pomagał Ci wytrwać i iść do przodu, bo to, co Bóg przygotował dla każdego z nas przekracza nasze wyobrażenia”.Pokaż mniej