Czerwona kontrolka
Czy uważasz, że chrześcijanin nie powinien doświadczać niepokoju?
Podoba mi się, w jaki sposób kaznodzieja Craig Groeschel odpowiada na to pytanie. Posłużył się przykładem czerwonej kontrolki, która nagle wyskakuje na desce rozdzielczej samochodu. Pytanie: co wtedy robisz? Zaklejasz ją taśmą i udajesz, że jej nie ma? Chowasz samochód do garażu z nadzieją, że nikt nie zorientuje się, że z autem jest problem?
Nie, zawozisz je do mechanika, który jako specjalista znajdzie usterkę i będzie wiedział, jak ją naprawić. To nie kontrolka jest problemem. Ona tylko sygnalizuje i ostrzega: „Zatrzymaj się. Sprawdź, co się dzieje”.
Podobnie jest z niepokojem w naszym życiu. Nawet jeśli oddajesz się Jezusowi, nie oznacza to, że nie będziesz doświadczać zmartwień. Gdy pojawia się jakiś lęk, oznacza, że dzieje się coś, czym trzeba się zająć.
Niepokój nie jest grzechem! Nie miej poczucia winy z jego powodu. Ważne, co z nim zrobisz!
Jezus też doświadczył niepokoju. Kiedy modlił się w ogrodzie Getsemani, wiedział, co Go czeka. Jak wielki ciężar przyjdzie Mu nieść, jak będzie biczowany, ukrzyżowany, zdradzony i opuszczony przez najbliższych. Jako człowiek doświadczył wszystkiego, również niepokoju, smutku, bólu. Nie tryskał wtedy radością, ale czytamy: „I począł się niepokoić i trwożyć (…) i był pot Jego jak krople krwi” (Mk 14,33; Łk 22,44). Upadł na ziemię i w głębokiej boleści wołał do Ojca: „Ojcze, jeśli chcesz, oddal ten kielich ode mnie; wszakże nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie” (Łk 22,42). I Ojciec zesłał mu pocieszenie i wsparcie: „I ukazał Mu się anioł z nieba, umacniający Go” (w. 43).
Boisz się? To może być sygnał, żeby nie dźwigać tego w pojedynkę. Zwróć się do Ojca, specjalisty, który zajmie się problemem.
Zadaj sobie pytanie: „Czy w tej sytuacji nadal chcę ufać Bogu?”, „Czy chcę, by było po mojemu, czy zostawiam Bogu wolną rękę?”.
Przez kilka kolejnych dni przyjrzymy się historii króla Jehoszafata, który musiał zmierzyć się z zatrważająca wiadomością. Wierzę, że jego historia będzie dla ciebie i dla mnie zachętą, jak sobie radzić w takich sytuacjach.
„Duchu Święty, daj mi wrażliwe serce na wszelkie sygnały, że dzieje się coś nie tak. Pomóż mi reagować właściwie i z Tobą pokonywać wszelkie lęki i niepokoje”.
O autorze
Jej pasją i pragnieniem jest rozwijanie małych grup wzrostowych oraz zachęcanie do aktywnego odkrywania Boga w Jego Słowie, między innymi poprzez studiowanie Biblii prostą metodą 3 kroków.
„Modlę się, by ten „codzienny chleb”, który będziesz czytał był łaską i prawdą od samego Pana! By pomagał Ci wytrwać i iść do przodu, bo to, co Bóg przygotował dla każdego z nas przekracza nasze wyobrażenia”.Pokaż mniej