Dlaczego dobry Bóg dopuszcza zło?

Dlaczego dobry Bóg dopuszcza zło?

To jeden z najczęściej stawianych Bogu zarzutów: skoro jest wszechmogący, dlaczego pozwala na zło? Dlaczego cierpią niewinne dzieci, a młodzi giną na wojnach?

Świat, w którym króluje zło, nie był częścią Bożego planu. Czytamy: „I spojrzał Bóg na wszystko, co uczynił, a było to bardzo dobre” (Rdz 1,31).  Wszystko, co wyszło z Jego ręki, było doskonałe. Człowiek jednak otrzymał wolność wyboru – i wybrał własną drogę, z wszelkimi jej konsekwencjami.
Czy Bóg mógłby zapobiec złu? Tak, ma taką moc. Ale na jakim etapie miałby interweniować? Przy morderstwie i przemocy czy już przy złości, nieuczciwości, uprzedzeniach? Mniejsze zło, które często usprawiedliwiamy i na które jest przyzwolenie, prowadzi przecież do większego. A może powinien usunąć tych zdecydowanych popełnić złe czyny? Czy wtedy nie musiałby usunąć nas wszystkich, bo jak czytamy: „Wszyscy zgrzeszyli” (Rz 3,23)?  Chociaż niektórzy ludzie są bardziej źli od innych – gdzie Bóg miałby wyznaczyć granicę? Ostatecznie wszelkie zło wyrządza krzywdę innym, prawda?

- Święty Augustyn zauważył: „Bóg nie dopuściłby istnienia zła, gdyby nie był na tyle potężny i dobry, by wyprowadzić z niego dobro”.
- A męczennik Tomasz More pisał: „Nic nie może się zdarzyć, jeśli Bóg tego nie chce. A wszystko, czego On chce, choć mogłoby wydawać się nam najgorsze, jest dla nas najlepsze”.

W naszym zachodnim świecie nie lubimy patrzeć na cierpienie i mówić o nim. Jesteśmy skoncentrowali na sobie, na własnym zdrowiu i sprawności fizycznej. Może właśnie krzywda innych uwrażliwi nasze serca? Może niektórzy zaczną pytać o cel i sens i znajdą odpowiedzi w Bogu? Odkryją życie wieczne, w którym już nie będzie krzyku, płaczu i zła? 
Jesteśmy wezwani, by zamiast obwiniać Boga, nieść pomoc cierpiącym i głosić lekarstwo na zło – Jezusa Chrystusa. To On przyszedł, by przerwać błędne koło grzechu i przemienić ludzkie serce: „Jeżeli ktoś jest w Chrystusie, jest nowym stworzeniem” (2 Kor 5,17). 

Często nie widzimy dobra od razu, ale możemy zaufać, że Bóg wie, co robi, i że dobro ostatecznie zwycięży.

„Dziękuję Ci, Ojcze, że Ty nikogo nie krzywdzisz ani nie karzesz. Że nie ma w Tobie ani odrobiny zła i zawsze myślisz o tym, jak wyprowadzić swoje dzieci z konsekwencji złych wyborów, z działania po swojemu. Dziękuję za Pana Jezusa i wielką dobroć, jaką mi okazał na krzyżu. Chcę iść po Twojej dobrej drodze, drodze pokoju z Tobą i z innymi”.

O autorze

Bogusława Król, od wielu lat wraz z mężem zaangażowana w rozwój mediów chrześcijańskich w Polsce. Współorganizatorka projektów internetowych Platformy „Szukając Boga”, trenerka, koordynatorka kursu „Odkrywanie Chrześcijaństwa”. Inicjatorka „Śniadań dla kobiet” w Wiśle.
 
Jej pasją i pragnieniem jest rozwijanie małych grup wzrostowych oraz zachęcanie do aktywnego odkrywania Boga w Jego Słowie, między innymi poprzez studiowanie Biblii prostą metodą 3 kroków.
„Modlę się, by ten „codzienny chleb”, który będziesz czytał był łaską i prawdą od samego Pana! By pomagał Ci wytrwać i iść do przodu, bo to, co Bóg przygotował dla każdego z nas przekracza nasze wyobrażenia”.Pokaż mniej