Gdzie jest twoje serce?

Gdzie jest twoje serce?

Dzisiaj jeszcze kilka słów o „prawdziwych czcicielach”, jak mówi o nich Jezus.

Jeśli masz za sobą pobyt w szpitalu, to wiesz, że personel medyczny pracuje z różnym stopniem zaangażowania. Może trafił ci się ktoś, kto okazał ci serce, kto potrzymał twoją rękę i okazał współczucie i zrozumienie? Z pewnością jednak pojawiły się też osoby, które były tam, bo musiały, bo pracują, by zarobić na życie, którym już nie starczyło uśmiechu dla ciebie. Zachowują pozory, znają procedury, ale ich serce jest zupełnie gdzie indziej. 

Przed Bogiem też nie uda nam się niczego udawać. On patrzy na nasze serce i tylko jego oczekuje od nas. Są takie bardzo smutne słowa, które powiedział do swojego ludu: „Ten lud (…) czci mnie tylko swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim” (Iz 29,13). 

Może tęsknisz za prawdziwą miłością, za bliskością z Bogiem, za odczuwaniem Jego obecności. Może brakuje ci prowadzenia Jego Ducha na co dzień, zdolności do przebaczenia? Siedzisz w kościele, ale twoje myśli zajęte są tym, co przygotujesz na obiad, lub robieniem planów na popołudnie? Masz wrażenie, jakby twoje pieśni i modlitwy odbijały się od sufitu? 

Jezus powiedział do Samarytanki, która rozpoznała w Nim prawdziwego, obiecanego Mesjasza: „Prawdziwi czciciele będą wielbili Ojca w duchu i w prawdzie, bo i Ojciec takich szuka, którzy by Mu tak cześć oddawali” (J 4,23).  

W duchu, odrodzonym przez Niego, i w prawdzie, o którą coraz trudniej w tym świecie. Niełatwo jest się z nią zmierzyć, więc wolimy wierzyć kłamstwu. Kiedy jednak przyjmiemy prawdę o Bogu, o sobie, o okolicznościach, wtedy może zacząć się proces naszego uzdrowienia, uwolnienia, przebaczenia. Będziemy mogli podejmować lepsze decyzje i budować życie pełne znaczenia na pewnym fundamencie. 

Czy przyjmiesz prawdę o sobie, którą Duch Święty ci teraz pokazuje?  

„Drogi Panie, dziękuję, że Ty mnie kochasz, że okazujesz łaskę i mówisz prawdę, która choć czasem boli, jednocześnie uzdrawia i uwalnia. Przychodzę do ciebie taki, jaki jestem. Nie chcę niczego udawać, ukrywać się, bo ty dobrze mnie znasz. Widzisz moje serce i wiesz, jak bardzo potrzebuje ono Twojej pomocy. Żałuję tego, jak wyglądało moje życie, żałuję kłamstw wobec samego siebie. Dziękuję za Twoją łaskę i przebaczenie, jakie mam w Jezusie”.

Posłuchaj: „Moje alleluja” Pathlife

O autorze

Bogusława Król, od wielu lat wraz z mężem zaangażowana w rozwój mediów chrześcijańskich w Polsce. Współorganizatorka projektów internetowych Platformy „Szukając Boga”, trenerka, koordynatorka kursu „Odkrywanie Chrześcijaństwa”. Inicjatorka „Śniadań dla kobiet” w Wiśle.
 
Jej pasją i pragnieniem jest rozwijanie małych grup wzrostowych oraz zachęcanie do aktywnego odkrywania Boga w Jego Słowie, między innymi poprzez studiowanie Biblii prostą metodą 3 kroków.
„Modlę się, by ten „codzienny chleb”, który będziesz czytał był łaską i prawdą od samego Pana! By pomagał Ci wytrwać i iść do przodu, bo to, co Bóg przygotował dla każdego z nas przekracza nasze wyobrażenia”.Pokaż mniej