Jesteś kruchy
Czy w twoim życiu nastąpiło już zderzenie z własnymi ograniczeniami?
W młodości wydaje nam się, że nie ma dla nas nic niemożliwego, jednak wraz z wiekiem napotykamy coraz więcej przeszkód… i często boleśnie się o tym przekonujemy.
Zeszłej zimy śmiało wjechałam na lód z moimi wnukami, bo przecież w młodości świetnie sobie radziłam na łyżwach. Tymczasem jazda skończyła się wizytą u lekarza, który musiał nastawić mi kości nadgarstka. Mamy wielkie plany, marzenia i chęci, ale często są one korygowane przez realia. Co nie oznacza, że należy z nich rezygnować. Działajmy mądrze i najlepiej, jak potrafimy.
W swojej modlitwie Mojżesz w pokorze przyznaje: „Ty znowu człowieka w proch obracasz (…) wartko porywasz ich, są jak sen poranny, jak trawa, która znika: rano kwitnie i rośnie, pod wieczór więdnie i usycha” (w. 3-6). Jesteśmy krusi, śmiertelni i przemijamy – i Bóg chce, abyśmy zmierzyli się z tym faktem i szukali tego, co nie przemija. Co jest trwałe i pewne.
Czujesz, przytłoczenie i bezsilność w swoich zmaganiach? Dostrzegasz przemijanie i tracisz z tego powodu radość i motywację? A może boisz się śmierci? Chciałabym cię zapewnić, że twój Stwórca, istniejący od wieków na wieki, bez początku i końca, wszechmocny, potężny, nie opuścił cię, od kiedy powołał cię do życia: „Ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia. Wtedy stał się człowiek istotą żywą” (Rdz 2,7). Każdego też dnia, który ci daruje, przypomina ci o sobie, o swojej niczym nieograniczonej miłości i łasce, o mocy przebaczenia i oczyszczenia. To w Jego mocy, Jego śmierci i życiu znajdziesz siłę do dobrego życia tu na ziemi i tego wiecznego razem z Nim. Oprzyj się na Nim i w Nim szukaj ratunku, wsparcia i nadziei, a twoje ograniczenia przestaną być istotne.
Czy potrafisz z pokorą przyznać się do swojej kruchości i ograniczeń? I nie tylko uznać Bożą wszechmoc, ale poddać się jej i z niej czerpać siły na każdy dzień? Jeśli tak, to pomódlmy się:
„Drogi Boże, tak często przekonuję się, że moja wiara we własne siły zawodzi. Że przekonanie o samowystarczalności to wielkie złudzenie. Coraz częściej czuję bezsilność, a strach przed śmiercią mnie paraliżuje. Ale właśnie dlatego chcę zaufać Tobie, który jesteś wszechmocny i zwyciężyłeś śmierć. Przyznaję, że bardzo potrzebuję Twojej pomocy, Twojego przebaczenia, oczyszczenia i napełnienia. Dziękuję Ci za wszystko”.
O autorze
Jej pasją i pragnieniem jest rozwijanie małych grup wzrostowych oraz zachęcanie do aktywnego odkrywania Boga w Jego Słowie, między innymi poprzez studiowanie Biblii prostą metodą 3 kroków.
„Modlę się, by ten „codzienny chleb”, który będziesz czytał był łaską i prawdą od samego Pana! By pomagał Ci wytrwać i iść do przodu, bo to, co Bóg przygotował dla każdego z nas przekracza nasze wyobrażenia”.Pokaż mniej