Nadzieja jest jak kotwica

Nadzieja jest jak kotwica

Jak ktoś powiedział: „Burze w życiu nie mają na celu nas złamać, ale skłonić ku Bogu”.

Sporo żeglowaliśmy po mazurskich jeziorach i wiem, jak cenną rzeczą jest kotwica. Jeśli nie zdążyliśmy przybić do brzegu, a zbliżał się szkwał, szukaliśmy bezpiecznej zatoczki czy trzcin, gdzie mogliśmy przeczekać uderzenia wiatru i nie zaliczyć wywrotki. Rzucaliśmy wtedy kotwicę, by nas nie zniosło na mieliznę czy wystające kamienie. Pomocna też była, by wyhamować podczas dochodzenia do brzegu. 

Wiesz, że Biblia nawiązuje do symbolu kotwicy? Co nią jest w naszym życiu? Posłuchaj: „Jej też trzymamy się jako kotwicy duszy, pewnej i mocnej, sięgającej aż poza zasłonę” (Hbr 6,19). O czym mówi autor? Czego mamy się trzymać, co nie pozwoli nam zdryfować na mieliznę, rozbić się czy wywrócić? To nadzieja. Nadzieja, która jest zarzucona w najpewniejsze miejsce, poza zasłonę. W Boga. On nigdy cię nie zawiedzie. Jest o tym mowa kilka wersetów wcześniej. Bóg, który dał nam obietnice, zagwarantował je, przysięgając na samego siebie, że je spełni. Żadna burza nie wpłynie na to, by miał zmienić swoje plany. Możesz z całkowitą pewnością się ich uchwycić!

„Aby zdać sobie sprawę z wartości kotwicy, musimy poczuć stres burzy”, powiedziała Corrie Ten Boom. Kiedy burza cię zaskoczy, przypomnij sobie Jego słowo, Jego obietnicę i uchwyć się nadziei. „Bo obietnice Boże, ile ich było, w Nim [w Chrystusie] znalazły swoje «Tak»” (2 Kor 1,20).

Jak powiedział Charles R. Swindoll: „Nadzieja jest jak kotwica. Nasza nadzieja w Chrystusie stabilizuje nas w burzach życia, ale w przeciwieństwie do kotwicy nie hamuje nas”.

Twoja przyszłość jest mocno zakotwiczona w Jego rękach. Możesz czuć się bezpiecznie i odważnie iść przez życie. Przeczekasz najmocniejsze wiatry i burze i bez szwanku dotrzesz do przystani.

„Wołali do Pana w swej niedoli, a On wybawił ich z utrapienia. Uciszył burzę i uspokoiły się fale morskie, wtedy radowali się, że się uspokoiły, i zawiódł ich do upragnionej przystani” (Ps 107,28-30).

„Ojcze, Ty jesteś pewną nadzieją, której mogę się uchwycić. Dziękuję Ci za wszystkie wspaniałe obietnice. Twoje święte imię jest ich gwarancją. Jak dobrze wiedzieć, że nic nigdy, nawet najtrudniejsze sytuacje, mnie nie zatopią, bo Ty zawsze możesz z nich podnieść. Chcę iść dzisiaj z Tobą w ten nowy dzień, z ufnością i nadzieją. Tobie niech będzie chwała, amen”.

O autorze

Bogusława Król, od wielu lat wraz z mężem zaangażowana w rozwój mediów chrześcijańskich w Polsce. Współorganizatorka projektów internetowych Platformy „Szukając Boga”, trenerka, koordynatorka kursu „Odkrywanie Chrześcijaństwa”. Inicjatorka „Śniadań dla kobiet” w Wiśle.
 
Jej pasją i pragnieniem jest rozwijanie małych grup wzrostowych oraz zachęcanie do aktywnego odkrywania Boga w Jego Słowie, między innymi poprzez studiowanie Biblii prostą metodą 3 kroków.
„Modlę się, by ten „codzienny chleb”, który będziesz czytał był łaską i prawdą od samego Pana! By pomagał Ci wytrwać i iść do przodu, bo to, co Bóg przygotował dla każdego z nas przekracza nasze wyobrażenia”.Pokaż mniej