Nie otwieraj tych drzwi!
Nasze małe wnuczki, pewnie jak wszystkie dzieci, uwielbiają słodycze. Chęć zjedzenia czegoś słodkiego staje się czasem tak wielka, że często nawet wyraźny zakaz nie jest w stanie ich powstrzymać. I oczywiście nigdy nie wystarczy jeden żelek, skoro można mieć trzy, a nawet zwędzić dodatkowe dwa.
Kilka dni temu, zaniepokojona nagłą ciszą w pokoju dzieci, postanowiłam znaleźć jej przyczynę. Okazało się, że maluchy, dobrze ukryte, dokarmiały się zakazanym owocem.
Coś ci to przypomina? Kiedy Ewa i Adam w raju uwierzyli wężowi, zerwali owoc, a potem w poczuciu winy ukryli się głęboko z nadzieją, że ujdzie im to na sucho.
Gdy jesteśmy nieco starsi, to nie słodycze nas kuszą. To na przykład chęć poplotkowania, postawienia na swoim, lenistwo, mijanie się z prawdą, zazdrość, pornografia, podwójna moralność. Coś mającego znacznie poważniejsze konsekwencje. Czasem dajemy im odpór, czasem ulegamy. Apostoł Jan pisze o trzech źródłach pokus: „Wszystko bowiem, co napędza ten świat: cielesna zachłanność, pożądliwość oczu i przekonanie o najwyższej wartości doczesnego życia, nie jest z Ojca, lecz pochodzi ze świata ciemności” (1 J 2,16). Wszyscy ich doświadczamy. Jak ktoś powiedział: nawet gdyby diabeł wziął sobie miesięczny urlop, to i tak jesteśmy pod obstrzałem własnych pragnień i zewnętrznego świata.
Kiedy Jezus, tuż przed swoją śmiercią, bojował w modlitwie w Getsemani, prosił swoich uczniów, by byli razem z Nim w tej strasznej godzinie. Jednak zmęczone i senne ciała wygrały. Dlatego Jezus ostrzega: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie. Duch wprawdzie gorliwy, ale ciało słabe” (Mt 26,41).
Jak czytamy, Jezus już na początku swojej służby był kuszony. Chciałabym, byśmy przez kilka kolejnych dni przyjrzeli się, jakie strategie obiera szatan, by nas zwieść, w czym tkwi sekret zwycięstwa w takich sytuacjach i dlaczego to takie ważne.
„Drogi Panie, wyznaję, że ciągle ulegam tym samym pokusom. Że moje ciało, moje pragnienia wygrywają. Potrzebuję Twojej pomocy. Naucz mnie, jak się z tym uporać, by to nie one miały nade mną kontrolę, ale Twój Duch. Prowadź mnie dzisiaj i budź moją czujność”.
O autorze
Jej pasją i pragnieniem jest rozwijanie małych grup wzrostowych oraz zachęcanie do aktywnego odkrywania Boga w Jego Słowie, między innymi poprzez studiowanie Biblii prostą metodą 3 kroków.
„Modlę się, by ten „codzienny chleb”, który będziesz czytał był łaską i prawdą od samego Pana! By pomagał Ci wytrwać i iść do przodu, bo to, co Bóg przygotował dla każdego z nas przekracza nasze wyobrażenia”.Pokaż mniej