Pewność siebie czy Boga?
Jak reagujesz, gdy ktoś prosi cię o coś, w czym nie idzie ci zbyt dobrze albo nie masz doświadczenia? Wycofujesz się? Też tak najczęściej reaguję. Ale przecież nie zdobędziemy wprawy, jeśli nie zaczniemy czegoś praktykować, prawda?
Nikt nie rodzi się mistrzem. Kiedy jednak Bóg zwraca się do ciebie, i o coś cię prosi, to jest zupełnie inna sprawa. Nie musisz być mistrzem, nie musisz być ekspertem. Nie potrzebujesz pewności, że to, co masz zrobić, do czego Bóg cię powołuje, naprawdę potrafisz. Wiesz dlaczego? On najczęściej wybiera kogoś, kto właśnie nie jest pewny siebie. Bo nie potrzebuje twojej pewności, ale twojej odwagi. Pewność przyjdzie, kiedy zaczniesz coś robić i zdobywać doświadczenie. Kiedy zobaczysz, jak Bóg działa, coraz bardziej będziesz Mu ufać. O własnych siłach niewiele zdziałasz. Jezus powiedział: „Beze mnie nic uczynić nie możecie” (J 15,5), ale z Nim wszystko staje się możliwe!
Czy jest coś, o co Bóg cię dzisiaj prosi?
Wiem, że nie czujesz się pewnie, ale to dobrze. Tak ma być. Bóg patrzy na twoje serce i szuka w nim zaufania, odwagi, całkowitego polegania na Nim. Być może strach, emocje powstrzymują cię przed tym; diabeł podpowiada, by się nie angażować, bo inni cię wyśmieją, bo się wygłupisz, dasz plamę. Jeśli jednak zrobisz to z Jezusem, z pomocą Jego Ducha, możesz mieć pewność, że zrealizujesz Boże cele w najlepszy sposób.
Nie daj się zniechęcić, opóźnić, powstrzymać. Podobnie jak Nehemiasz, który odbudował mury Jerozolimy pomimo ogromnych przeszkód i zastraszania, powiedz: „Wielkiej pracy się podjąłem i nie mogę przybyć” (Ne 6,3.
Dzięki odwadze, jaką sam miał i do jakiej zachęcał innych, coś niemożliwego stało się faktem! „Mur został wykończony (…) w ciągu pięćdziesięciu dwóch dni”.
I wiesz, jaki był dodatkowy efekt tej wspaniałej współpracy? „Zlękli się wszyscy poganie, którzy wokół nas mieszkali, i bardzo upadli na duchu, widząc, że po myśli naszego Boga dokonane zostało to dzieło” (Ne 6,16).
Kiedy uczestniczysz, w Bożym planie, z Nim możesz góry przenosić.
„Panie, dziękuję Ci, że Ty jesteś mocny, Ty wszystko możesz, z Tobą zdołam robić to, co niemożliwe. Dziękuję, że chcesz mnie użyć mimo mojej słabości i tylu braków. Posłuż się mną dzisiaj w czyimś życiu. Chcę być dla kogoś błogosławieństwem. W imieniu Jezusa, amen”.
O autorze
Jej pasją i pragnieniem jest rozwijanie małych grup wzrostowych oraz zachęcanie do aktywnego odkrywania Boga w Jego Słowie, między innymi poprzez studiowanie Biblii prostą metodą 3 kroków.
„Modlę się, by ten „codzienny chleb”, który będziesz czytał był łaską i prawdą od samego Pana! By pomagał Ci wytrwać i iść do przodu, bo to, co Bóg przygotował dla każdego z nas przekracza nasze wyobrażenia”.Pokaż mniej