Przyjrzyj się swoim wyborom

Przyjrzyj się swoim wyborom

I znowu zawiodłam! Nie wytrzymałam, powiedziałam o kilka słów za dużo… Znowu uległam pokusie wylegiwania się… Znowu zmarnowałam czas na scrollowaniu… Znowu się objadłem… Znowu wszedłem na niewłaściwe strony…, ile razy obiecywaliśmy sobie, że już nigdy więcej! Następnym razem zapanuję nad złością, nad językiem, nad reakcjami, nad dyscypliną itp.

Mamy tendencje do popełniania tych samych grzechów ciągle na nowo ☹ Za każdym razem jest to skutek tego, że pozwoliliśmy diabłu dosiąść się do nas. A on już wie, jak nas nakręcić, byśmy uznali to, co złe, za wcale nie takie szkodliwe. Niekiedy powielamy grzechy rodziców, choć zapieraliśmy się, że nigdy tak nie będzie.

Apostoł Paweł ostrzegał Koryntian: „Aby was szatan nie podszedł; jego zamysły bowiem są nam dobrze znane” (2Kor 2,11).  Dajemy się podejść, bo często z początku grzech jest nawet całkiem przyjemny. Czytamy: „Niejedna droga zda się człowiekowi prosta, lecz w końcu prowadzi do śmierci” (Prz 14,12). 

Bóg nikogo nie kusi, a diabeł wykorzystuje nasze pragnienia. W jaki sposób? Jak czytamy w liście Jakuba, nakręca spiralę – pragnienie rodzi pożądliwość, ta, gdy pocznie, rodzi grzech, a grzech – śmierć (Jk 1,13-15). 

Tak, twój przeciwnik również ma plan dla twojego życia. A jego celem jest doprowadzenie cię do śmierci. On wykrada naszą radość, poczucie wartości, nadzieję, pokój. Chce zniszczyć twoje małżeństwo, podkopać relacje z dziećmi, reputację. Jak pisze autor Louie Giglio: „ma mnóstwo czasu i zero litości”. Ale pamiętaj, że to nie twój małżonek, twój szef czy sąsiad jest twoim wrogiem. Oni są zaledwie narzędziem.

Bóg zaś zaplanował dla ciebie życie obfite, pełne pokoju i nadziei na przyszłość (zob. Jer 29,11).  Masz wybór – ale żadna decyzja nie jest neutralna.  

Nie musisz jednak panikować. To nie szatan zwyciężył na krzyżu, ale Jezus.  

Z każdym razem możesz przyjść do Niego i wyznać swój grzech, porzucić złe czyny i prosić o moc do zwycięskiego życia. A masz pewność, że „większy jest Ten, który jest w was, od tego, który jest w świecie” (1J 4,4).   

 „Panie Jezu, dziękuję, że Ty umarłeś za każdy mój grzech i on nie musi już nade mną panować. Przychodzę dzisiaj i wyznaję, że… (nazwij go). Pomóż mi żyć w Twoim zwycięstwie. Pomóż mi zachować czujność i nie dopuszczać wroga do stołu”.

O autorze

Bogusława Król, od wielu lat wraz z mężem zaangażowana w rozwój mediów chrześcijańskich w Polsce. Współorganizatorka projektów internetowych Platformy „Szukając Boga”, trenerka, koordynatorka kursu „Odkrywanie Chrześcijaństwa”. Inicjatorka „Śniadań dla kobiet” w Wiśle.
 
Jej pasją i pragnieniem jest rozwijanie małych grup wzrostowych oraz zachęcanie do aktywnego odkrywania Boga w Jego Słowie, między innymi poprzez studiowanie Biblii prostą metodą 3 kroków.
„Modlę się, by ten „codzienny chleb”, który będziesz czytał był łaską i prawdą od samego Pana! By pomagał Ci wytrwać i iść do przodu, bo to, co Bóg przygotował dla każdego z nas przekracza nasze wyobrażenia”.Pokaż mniej