Taki jaki jestem…

Taki jaki jestem…

Chciałabym, byśmy przez kilka dni zatrzymali się nad jedną z najwspanialszych przypowieści Jezusa, zatytułowaną „Przypowieść o synu marnotrawnym”. Znajdziesz ją w Ewangelii Łukasza, w 15 rozdziale. 

Każdy z nas był lub jest synem marnotrawnym. Ty, i ja otrzymaliśmy ogromny kapitał, który trwonimy po drodze na sprawy i rzeczy drugorzędne. I choć wydają nam się w danej chwili najważniejsze, jednak nie wytrzymują próby czasu. A dopóki się jakoś kręci, nie szukamy pomocy ani drogi powrotu, prawda? Bywa, że podobnie jak syn marnotrawny po rozum do głowy przychodzimy, będąc już całkiem na dnie. Uparcie próbujemy wszystkiego innego, do końca, dopóki nie stracimy nadziei, że cokolwiek jeszcze może się zmienić. Wierność Boża jednak jest wielka i okazuje się w tym, że Ojciec ciągle na nowo daje nam kolejne szanse. On stale szuka ciebie, i mnie, nie odpuszcza.

Może tracisz wiele, próbując żyć po swojemu, przepuszczasz wszystko, co dane ci zostało w dziedzictwie, może nie masz już nic, z czego czujesz dumę? Pójdź do Ojca – taki jaki jesteś. On cię wyczekuje. „Któż jest jak Ty, o Boże, który przebaczasz winę, odpuszczasz przestępstwo resztce swojego dziedzictwa, który nie chowasz na wieki gniewu, lecz masz upodobanie w łasce? Znowu zmiłuje się nad nami, zmyje nasze winy, wrzuci do głębin morskich wszystkie nasze grzechy” (Mi 7,18-19). 

Czy jesteś w takim miejscu, że potrzebujesz zmiany? Chcesz odmienić swój los, chcesz, by rozpoczął się w twoim życiu nowy etap? 
Podobnie jak syn marnotrawny zrób tych kilka kroków. One doprowadziły go do radości większej niż mógł oczekiwać. Ciebie też doprowadzą:

  • nazwij, szczerze i do bólu, sytuację, w której się znajdujesz – „Wtedy oprzytomniał: Iluż to najemników mego ojca ma chleba pod dostatkiem, a ja tu z głodu ginę” (Łk 15,17);
  • wyraź żal i skruchę z powodu życia, jakie prowadzisz, i z powodu złych decyzji – „Powiem Mu: Ojcze, zgrzeszyłem względem Boga oraz względem ciebie. Nie jestem już godny nazywać się twoim synem” (Łk 15,18);
  • podejmij decyzję, że nie chcesz już spędzić ani jednego dnia dłużej w tym stanie, w jakim jesteś… i wyrusz w drogę do domu – „Wstał więc i ruszył w drogę” (Łk 15,20).

„Ojcze, dziękuję Ci za tę historię, która daje nadzieję, że Ty nigdy nie odrzucasz. Chcę wrócić do Ciebie, bo już nie radzę sobie ze sobą. Żałuję za moje grzechy, za to, że tak długo żyję bez Ciebie. Przygarnij mnie, wybacz i otocz miłością”.

Posłuchaj: Mariusz Kalaga – „Syn marnotrawny”

O autorze

Bogusława Król, od wielu lat wraz z mężem zaangażowana w rozwój mediów chrześcijańskich w Polsce. Współorganizatorka projektów internetowych Platformy „Szukając Boga”, trenerka, koordynatorka kursu „Odkrywanie Chrześcijaństwa”. Inicjatorka „Śniadań dla kobiet” w Wiśle.
 
Jej pasją i pragnieniem jest rozwijanie małych grup wzrostowych oraz zachęcanie do aktywnego odkrywania Boga w Jego Słowie, między innymi poprzez studiowanie Biblii prostą metodą 3 kroków.
„Modlę się, by ten „codzienny chleb”, który będziesz czytał był łaską i prawdą od samego Pana! By pomagał Ci wytrwać i iść do przodu, bo to, co Bóg przygotował dla każdego z nas przekracza nasze wyobrażenia”.Pokaż mniej