List Jezusa
List Jezusa

List Jezusa

Nie ma w Biblii czegoś w stylu „listu Jezusa”, gdzie wprost tłumaczy cierpienie. Ale patrząc na całą Biblię i na to, co mówił Jezus, da się sporo zrozumieć — dlatego napisaliśmy ten tekst. Zobacz, jak można na to spojrzeć.

Dobrze, że pytasz. To bardzo istotne pytanie.

A te zadane ze szczerym i otwartym sercem prowadzą do odpowiedzi, które zmieniają życie.

I najlepsza, którą mogę Ci dać, to JA SAM. Twój Stwórca. Nie mogę dać Ci sensu ani pełni w oderwaniu ode Mnie, bo taka rzecz nie istnieje.

Pomyśl o tym przez chwilę: sposób w jaki coś powstaje, określa, jak powinno to funkcjonować. A Ciebie stworzyłem Ja. Nieprzypadkowo. Widziałem Cię jeszcze przed Twoimi narodzinami i wiedziałem, że musisz istnieć.

Jesteś czymś znacznie więcej niż zlepkiem genów czy nawet miłości rodziców.

Jesteś Reprezentantem. Zostałeś stworzony na Moje podobieństwo. To, dlatego zadajesz pytania i odczuwasz potrzeby, które mają to samo Źródło. Zostałeś stworzony na Mój obraz. To nadaje Ci znaczenie większe niż możesz sobie wyobrazić.

Jesteś, bo Ja jestem.

Jestem i chcę podzielić się z Tobą wszystkim, co stworzyłem. Jestem i znam Twoją ścieżkę. Tę przeszłą – i nie odstrasza mnie ona – oraz tę, którą zaplanowałem – zaufaj, najlepszą.

Patrzę teraz na Ciebie. Cieszę się, że tu jesteś. Chcę być nie tylko Twoim Stwórcą, ale i drogą do Ojca. Z Którym pójdziesz przez życie, odkryjesz sens i cel, otrzymasz tożsamość i pokój, którego nie znajdziesz nigdzie indziej. Nigdzie.

Odpowiedź na Twoje pytanie od zawsze była i będzie taka sama.

Zaufaj Mi.

Ruszaj za Mną.

– Jezus

Zatrzymaj się na chwilę i pomyśl.

Czy coś z tego, co przeczytałeś, Cię poruszyło? Może któreś zdanie szczególnie do Ciebie trafiło. Nie śpiesz się. Daj sobie moment, żeby to przemyśleć, zanim przejdziesz dalej.