Co jest przeszkodą w przyjęciu Bożej miłości?

Co jest przeszkodą w przyjęciu Bożej miłości?

Co myślisz, widząc dziś siebie w lustrze? Czy jak ten kot widzisz w nim lwa z wielką grzywą? A może odwrotnie? Podobno – jak wynika z badań – ponad 80% ludzi na świecie boryka się z niskim poczuciem własnej wartości, niezależnie od tego, czy są sławni i bogaci. Dotyczy to również wielu chrześcijan, którzy nigdy nie odkryli wolności, jaką mają w Chrystusie.

Co pojawia się w twojej głowie, kiedy słyszysz, że Bóg cię kocha? Mówisz: „Jak to, mnie? Dlaczego miałby mnie kochać? Za co?”. To źle postawione pytanie. Bóg nie kocha cię za coś. Niczym nie możesz zasłużyć na Jego miłość. Bóg kocha cię, bo sam jest miłością. Dobrze wie, jakim człowiekiem jesteś – a mimo to Jego miłość się nie zmniejsza. Wręcz przeciwnie. On ma szczególne serce do tych, którzy są słabsi, odrzuceni, poranieni i samotni.

Samarytanka była kobietą pogardzaną przez ludzi w swojej wiosce. Gdy odkryła jednak w rozmowie z Jezusem, że On zna jej przeszłość, a mimo to jej nie potępia, pobiegła do wioski i opowiadała wszystkim: „Powiedział mi wszystko, co uczyniłam”. Jezus zabrał jej wstyd i poczucie odrzucenia, wybaczył jej grzechy, była wolna i nie zważała już na to co myślą o niej inni. On dał jej nowy początek. Odtąd mogła budować życie na Jego miłości i akceptacji.

Co otworzyło jej serce? Świadomość, jak bardzo potrzebuje uwolnienia od swojej przeszłości. Jeśli źle myślimy o sobie i tkwimy w tym stanie, staje się to przeszkodą w przyjęciu Bożej miłości. Zbyt wysokie poczucie własnej wartości czy zasług również może być przeszkodą, czego przykładem mogą być faryzeusze.

Trudno ci przyjąć Bożą miłość? Wierzysz w kłamstwa szatana, który powtarza ci jakim jesteś beznadziejnym przypadkiem, jak niegodnym Bożej miłości? Jezus powiedział: „Albowiem tak Bóg umiłował świat (w tym i ciebie), że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy (w tym i ty), kto weń wierzy, nie zginał, ale miał życie wieczne” (J 3,16).  Jeśli odpowiesz na Jego miłość On nada ci wieczną wartość. 
Przyjdź do Boga i z pokorą powiedz:

„Ojcze, dziękuję ci, że dzięki Jezusowi przywróciłeś mi wartość. Boża miłość do mnie przekracza ludzkie zrozumienie, ale chcę w tej prawdzie odpocząć, bo Ty zapewniasz, że nic nie zmieni Twojego zdania na mój temat. Wiem, że nie zasługuję na to, ale chcę ją przyjąć, potrzebuję jej do życia. Ogarnij mnie nią, rozmiękcz moje serce, aby odpowiedziało miłością do Ciebie. Tak, Panie, kocham Cię, ale chcę mocniej, bardziej. Duchu Święty, pilnuj moich myśli i przypominaj mi często o tej prawdzie”.

O autorze

Bogusława Król, od wielu lat wraz z mężem zaangażowana w rozwój mediów chrześcijańskich w Polsce. Współorganizatorka projektów internetowych Platformy „Szukając Boga”, trenerka, koordynatorka kursu „Odkrywanie Chrześcijaństwa”. Inicjatorka „Śniadań dla kobiet” w Wiśle.
 
Jej pasją i pragnieniem jest rozwijanie małych grup wzrostowych oraz zachęcanie do aktywnego odkrywania Boga w Jego Słowie, między innymi poprzez studiowanie Biblii prostą metodą 3 kroków.
„Modlę się, by ten „codzienny chleb”, który będziesz czytał był łaską i prawdą od samego Pana! By pomagał Ci wytrwać i iść do przodu, bo to, co Bóg przygotował dla każdego z nas przekracza nasze wyobrażenia”.Pokaż mniej