Czy masz swoją ekipę wspierającą?

Czy masz swoją ekipę wspierającą?

Jeden z ultramaratończyków tak napisał: „Był to mój pierwszy bieg, w który zaangażowałem kilkuosobową ekipę supportową – znajomych i przyjaciół, których zadaniem było wspierać mnie przez te 19,5 godziny wysiłku. Przeprowadzili mnie przez najtrudniejsze momenty i dzięki nim ukończyłem ten bieg z uśmiechem na ustach”.  

Biblia w wielu miejscach przyrównuje nasze życie do biegu i daje wspaniałe wskazówki na temat tego, jak biec, by zwycięsko dobiec do mety! Życie to bieg długodystansowy i dzisiaj jesteś bliżej mety niż byłeś wczoraj. Jak się czujesz? Dostajesz już zadyszki, tracisz motywację i siły? Jeśli tak, to koniecznie bądź ze mną przez kilka kolejnych dni, bo chciałabym dodać ci otuchy. Bóg cię widzi i wie, że kryzysy się pojawią, że osłabniesz, że będziesz potrzebował swojej ekipy wspierającej w tym życiowym biegu, która nie pozwoli ci „zejść z trasy”.

W liście do Hebrajczyków czytamy: „Skoro więc mamy wokół siebie tak wspaniały zastęp świadków, zrzućmy z siebie wszystko, co nam przeszkadza i grzech, który tak łatwo przylega! Wytrwale biegnijmy w wyznaczonych nam zawodach!” (Hbr 12,1). Apostoł Paweł mówi tu o całej rzeszy świadków, którzy są wielkim wsparciem. Niektórzy świadkowie już odeszli, pozostawiając nam wspaniałe przykłady życia opartego na Bożej mocy aż do końca. Wytyczyli szlaki pełne odwagi, ufnej wiary i polegania na Bożych obietnicach. Choć wielu z nich nie zobaczyło odpowiedzi na swoje modlitwy czy owoców swojej służby, jednak nigdy nie zrezygnowali, ale „trzymali się niewidzialnego jakby Go widzieli”.  Inni, którzy mogą być dla nas inspiracją i zachętą, nadal są wokół nas. Potrzebujesz innych ludzi w swoim życiowym biegu, niezależnie czy jesteś introwertykiem czy ekstrawertykiem. Czy masz kogoś, komu możesz powiedzieć o swoich słabościach, kryzysach? Kto może wesprzeć cię swoją mądrością, doświadczeniem, modlitwą?

Jeśli nie, bardzo cię zachęcam do poszukiwań! Zacznij się o to modlić! Od wielu lat mam takie grono osób wokół siebie i wiem, że bez nich byłoby ciężko. 

„Drogi Panie, Ty widzisz, że często bywam zmęczony, że zbyt często ufam swoim własnym siłom, które tak szybko się wyczerpują. Dziękuję, że mogę polegać na Tobie. Przypominaj mi o tym każdego dnia. Dziękuję za ludzi, którzy są dla mnie tak wielką zachętą, by wiernie iść za Tobą”.

O autorze

Bogusława Król, od wielu lat wraz z mężem zaangażowana w rozwój mediów chrześcijańskich w Polsce. Współorganizatorka projektów internetowych Platformy „Szukając Boga”, trenerka, koordynatorka kursu „Odkrywanie Chrześcijaństwa”. Inicjatorka „Śniadań dla kobiet” w Wiśle.
 
Jej pasją i pragnieniem jest rozwijanie małych grup wzrostowych oraz zachęcanie do aktywnego odkrywania Boga w Jego Słowie, między innymi poprzez studiowanie Biblii prostą metodą 3 kroków.
„Modlę się, by ten „codzienny chleb”, który będziesz czytał był łaską i prawdą od samego Pana! By pomagał Ci wytrwać i iść do przodu, bo to, co Bóg przygotował dla każdego z nas przekracza nasze wyobrażenia”.Pokaż mniej