Mentalność Ewy cz. 2
„Nie jestem zła na Boga, mam tylko wrażenie, że ogranicza moje życie. Nie mogę tkwić wciąż w jednym miejscu i ograniczać swojego rozwoju. Bardziej pokorna być nie mogę” – napisała do mnie jedna ze studentek kursu na Platformie Szukając Boga. Zapytałam: „Co to znaczy dla ciebie tkwić w jednym miejscu? I jak chciałabyś się rozwijać?”. Otrzymałam odpowiedź: „Zastanawiałam się nad odpowiedzią przez ten cały czas. I nie wiem, po prostu chciałabym, by Bóg obdarzył mnie zaufaniem. Nie przekreślał moich marzeń. Pozwolił mi pójść drogą, którą wybrałam”.
Czy podobnie jak Ewa w raju i ta studentka uważasz posłuszeństwo Bogu i Jego przykazaniom za ograniczające? Twierdzisz: „Dobrze wiem, co jest dla mnie dobre” czy „Nie będziesz mi mówił, jak żyć” lub „Mam własne pomysły na to, jak się najlepiej realizować!”. A może uważasz, że Bóg jest nie fair, że tak cię ogranicza? To sztuczka szatana, byśmy formalnie byli chrześcijanami, ale żyli po swojemu. Kay Smith nazywa to mentalnością Ewy. Jesteśmy do niej bardzo podobni, prawda?
Jaki drugi błąd popełniła Ewa? Dała się wciągnąć w tok myślenia węża – skupiła się na zakazach, na ograniczeniach. Zapomniała o wszystkim, co miała, i o obfitości, w jakiej żyła.
Traktujesz Boże przykazania jako ograniczenia? Podobało mi się, jak ktoś powiedział: „Boże przykazania są barierkami wzdłuż przepaści, byśmy nie spadli”. Pozwól Bożemu Słowu, Jego obietnicom, zasiewać dobre ziarno w twoich myślach. Niech to przemienia twój sposób myślenia i wydaje dobry owoc.
Jezus powiedział: „Jeśli Mnie miłujecie, będziecie zachowywali moje przykazania” (J 14,15). A tak naprawdę jedno: „Bo całe Prawo można streścić w jednym przykazaniu: Kochaj bliźniego jak siebie samego” (Ga 5,14). Chodzi o twoje, i moje serce.
„Panie, chcę kochać Cię bardziej niż siebie i tylko Ciebie słuchać w moim życiu. Przemieniaj mnie, moje myśli i moje serce, by umiało też kochać innych”.
O autorze
Jej pasją i pragnieniem jest rozwijanie małych grup wzrostowych oraz zachęcanie do aktywnego odkrywania Boga w Jego Słowie, między innymi poprzez studiowanie Biblii prostą metodą 3 kroków.
„Modlę się, by ten „codzienny chleb”, który będziesz czytał był łaską i prawdą od samego Pana! By pomagał Ci wytrwać i iść do przodu, bo to, co Bóg przygotował dla każdego z nas przekracza nasze wyobrażenia”.Pokaż mniej