Nie zamartwiaj się!
Co najczęściej odbiera ci pokój?
Zamartwianie się o dzieci, o finanse, o pracę? Lęk przed diagnozą, chorobą, śmiercią, niepewna przyszłość, brak kontroli, poczucie, że jesteś sam ze swoim problemem, oskarżanie się, pielęgnowanie urazy, niepewność sytuacji na świecie, zagrożenie wojną? Wiele można by wymieniać, prawda?
Każdego dnia będą pojawiać się sytuacje, które mogą wytrącić nas z równowagi i spokoju. Które zasieją niepewność, niepokój, a nawet strach. Pytanie, jak na nie zareagujesz? Bo najczęściej pokój odbiera nam nie sama sytuacja, ale to, jak na nią reagujemy. Kiedy emocje biorą górę, kiedy nasza wyobraźnia podsuwa nam najgorsze scenariusze…
Badania pokazują, że zaledwie 8% spraw, o które martwią się ludzie, mają uzasadnienie. Pozostałe 92% są albo w wyobraźni i nigdy się nie wydarzą, albo i tak leżą poza naszą kontrolą.
Cierpisz z powodu nieszczęść, które prawdopodobnie nigdy nie nastąpią? A może przedwcześnie wyciągasz wnioski z okoliczności życiowych? Ktoś się spóźnia do domu, a ty już nie potrafisz znaleźć sobie miejsca? Musimy trzymać się tego, co wiemy!
Uspokajające słowa innych: „Nie martw się!” nie bywają pomocne. Potrzebujesz pewniejszego fundamentu, na którym możesz oprzeć swoje zaufanie, swoje poczucie bezpieczeństwa i pokój. Takim fundamentem jest Bóg i to, co On mówi o sobie, o tobie, o twojej przyszłości i twoim życiu.
A Bóg w wielu miejscach zachęca, byśmy nie ulegali nadmiernej trosce, ale raczej zaufali Jemu: „Niczym się już nie zamartwiajcie, lecz w każdej modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem przedstawiajcie Bogu wasze prośby. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie (…) Myślcie tylko o tym, co prawdziwe i szlachetne, co jest sprawiedliwe i czyste (…) a Bóg pokoju będzie z wami” (Flp 4,6-9).
Kiedy się boisz, pozwól, by Boże Słowo, Jego prawda przepełniły twoje myśli, twój umysł. By pomogły zapanować nad emocjami, które nie są dobrym doradcą.
„Drogi Panie, Ty widzisz, jak wiele spraw mnie martwi, jak trudno mi się wyciszyć. Dziękuję, że zachęcasz mnie, by to wszystko przynosić Tobie, a Ty zatroszczysz się o mnie, o moich bliskich, o pokój w moim sercu. Pomóż mi ufać temu, co powiedziałeś w swoim Słowie, polegać na Tobie w każdej sytuacji”.
O autorze
Jej pasją i pragnieniem jest rozwijanie małych grup wzrostowych oraz zachęcanie do aktywnego odkrywania Boga w Jego Słowie, między innymi poprzez studiowanie Biblii prostą metodą 3 kroków.
„Modlę się, by ten „codzienny chleb”, który będziesz czytał był łaską i prawdą od samego Pana! By pomagał Ci wytrwać i iść do przodu, bo to, co Bóg przygotował dla każdego z nas przekracza nasze wyobrażenia”.Pokaż mniej