Lęk przed zmianą... Dlaczego nieznane nas przeraża?

Puk, puk!
Czy kurz już opadł?
Zapewne tak! Dla mnie początek marca to moment, kiedy jakiekolwiek uniesienie spowodowane zmianą daty zupełnie opada. Noworoczne postanowienia, jeśli w ogóle były – zdążyły zderzyć się z codziennością i albo odejść w niepamięć, albo powodować wyrzuty sumienia.
Marzec to moment, w którym rzeczywiście zastanawiam się nad kształtem i kierunkiem mojego życia, ponieważ jest już zupełnie jasne, że wielkie zmiany, na które miałam ochotę początkiem roku, wcale nie nadeszły. Z kolei inne pomysły zdążyły zderzyć się z urzędniczą machiną i niekompetencją ludzi, którzy mieliby być pomocni. Każdy kolejny formularz wywołuje znane już ściskanie w okolicach żołądka.
Lęk? Strach?
Któż z nas tego nie zna? Jak często właśnie to nas blokuje i powstrzymuje przed tym, aby rozwinąć skrzydła?
Konkurencja nie jest Twoim prawdziwym wrogiem – jest nim lęk. Wybranie drogi bezpieczeństwa może Cię kosztować utratę szans, które mogą być o wiele większe niż potencjalne straty, jakie mogą Cię spotkać na bardziej ryzykownej ścieżce.
Levi Brackman, Sam JaffeCóż więc zrobić, kiedy nawet najlepsze nasze pomysły na życie zderzają się ze ścianą rzeczywistości? Znów zrezygnować?
W tym momencie staje się jasne, że jeśli nie odważymy się na zmiany, dojdziemy dokładnie tam, gdzie zmierzamy.
Zastanów się, co takiego się wydarzy, jeśli zrezygnujemy ze zmian w życiu?
Na początku – w zasadzie nic takiego.
Wyobraź sobie, że Twoje nowe buty okazały się za ciasne. Być może w dniu zakupu byłeś w wyjątkowo dobrej formie – wypoczęty po fantastycznym urlopie, zrelaksowany. Nowe buty pasowały jak ulał. Jednak po powrocie do codziennych stresów, wielogodzinnego siedzenia przy biurku, lub wręcz przeciwnie – do ciężkiej, fizycznej pracy – Twój organizm zaczął funkcjonować inaczej. Stopy, dzielnie znoszące cały Twój tryb życia – zaczęły puchnąć.
No i rzeczywiście – na początku nie działo się nic. Ale jednak pojawił się lekki dyskomfort, później ból był coraz bardziej wyraźny. W tym momencie zdajesz sobie sprawę, że ten drobiazg nie pozwala Ci się skoncentrować ani na pracy, ani na niczym innym. Wreszcie się stało zupełnie jasne, że nie jesteś w stanie wytrzymać już ani chwili dłużej.
Zdajesz sobie sprawę z tego, że to tylko buty? A co, jeśli lęk blokuje rozwój Twoich relacji? Życia rodzinnego? Rodzicielstwa? Życia zawodowego? Zdrowia? Co, jeśli blokuje Twój rozwój w każdej ważnej dziedzinie życia? Albo jeszcze gorzej – co, jeśli niszczy duchowy wymiar Twojego życia?
Wyobraź sobie, że w Piśmie Świętym 365 powtarza się fraza: „nie Bój się”. Wyobraź sobie, że sam Bóg chce pomóc Ci w przezwyciężaniu lęku – każdego jednego dnia, tygodnia, miesiąca, roku.
O autorze
O sobie mówi: „Matka Polka” – żona, matka trzech dorastających synów – wielka zwolenniczka świadomego rodzicielstwa.
Kobieta wielu pasji, zafascynowana naturą, oraz pięknem i mądrością Bożego Stworzenia, odkrywanymi podczas codziennych zajęć.
Mistrzyni „międzyczasu” – hoduje zwierzęta, prowadzi uprawy permakulturowe, piecze chleby na zakwasie, tworzy mydła naturalne, oraz dziesiątki różnych przetworów, zaangażowana w służbę w lokalnej Społeczności Chrześcijańskiej, społecznik z głębokiego przekonania.
Swoje życie i wszystko, w co się angażuje, opiera o Słowo Boże, z każdym rokiem bardziej świadoma tego, że bez Boga nic nie może uczynić (J. 15:5)Pokaż mniej