Wielkanocny poranek: Idź, nawet jeśli nie wiesz jak!
Są takie momenty w życiu, kiedy wiesz, dokąd chcesz iść… ale zupełnie nie wiesz, jak sobie poradzisz z tym, co po drodze: widzisz problem, przeszkodę. Wiesz, że jest coś, co po ludzku wydaje się nie do ruszenia. I właśnie to najczęściej zatrzymuje Cię w miejscu.
Dokładnie tak było z kobietami, które wczesnym rankiem szły do grobu Jezusa.
One naprawdę chciały tam być - chciały dokończyć to, co nie było możliwe w dniu Jego śmierci. Chciały okazać szacunek, troskę, miłość. I choć ich serca były pełne bólu, wyruszyły.
Po drodze ich myśli zajmował jeden bardzo konkretny problem: kamień. Ogromny, zamykający wejście do grobowca, niemożliwy to przesunięcia drobnymi, kobiecymi dłońmi. Coś, czego absolutnie nie były w stanie same ruszyć. Właśnie to martwiło je w drodze najbardziej: kto nam odsunie kamień?
Jak bardzo ludzkie! I jak bardzo nam bliskie...
Bo... ile razy Ty też widzisz przed sobą coś, co wydaje się zbyt trudne? Rozmowę, którą trzeba przeprowadzić. Decyzję, którą trzeba podjąć. Zmianę, która Cię przerasta. Sytuację, która wydaje się zamknięta i niedostępna – jak ten grób?
I zatrzymują Cię jeszcze zanim w ogóle ruszysz?
Te kobiety zrobiły coś niezwykle ważnego - nie zostały w domu. Owszem, nadal nie miały rozwiązania, nadal nie wiedziały, jak poradzą sobie z kamieniem. A jednak poszły!
I kiedy dotarły na miejsce, zobaczyły coś, czego się zupełnie nie spodziewały: kamień był już odsunięty. To nie one musiały go ruszać. To, co wydawało się największą przeszkodą, zostało rozwiązane jeszcze zanim zdążyły się z tym zmierzyć!
I właśnie tam, po drugiej stronie ich obaw, wydarzyło się coś jeszcze większego...
Grób był pusty.
Czasami w Twoim życiu jest bardzo podobnie. Widzisz „kamień” i skupiasz się na nim tak bardzo, że przestajesz iść. Analizujesz, rozważasz, próbujesz wszystko poukładać w głowie, zanim zrobisz pierwszy krok.
Bóg często działa zupełnie inaczej. Nie zawsze pokazuje rozwiązanie na początku drogi. Często zaprasza Cię do tego, żebyś najpierw zaufał i ruszył do przodu, nawet jeśli nie wszystko rozumiesz.
Bo to, co wydaje się przeszkodą nie do pokonania, nie jest przeszkodą dla Niego.
Może dziś też widzisz jakiś „kamień” w swoim życiu. Coś, co wydaje się zbyt ciężkie, zbyt trudne, zbyt skomplikowane. Może to jest właśnie to: relacja, która wymaga rozmowy. Może odważna decyzja, której się boisz. Może coś, co odkładasz, bo nie wiesz, jak się za to zabrać...
I może raz za razem wraca pytanie w Twojej głowie: jak ja mam to zrobić? A co, jeśli dziś ważniejsze jest inne pytanie: nie „jak”, ale „czy pójdę”.
Bo te kobiety nie miały odpowiedzi - miały tylko kierunek. I to wystarczyło, żeby zobaczyć coś, co zmieniło wszystko.
Cud Zmartwychwstania nie wydarzył się „dzięki nim”, ale to one były tam, żeby je zobaczyć jako pierwsze. Bo nie pozwoliły na to, aby niepewność je zatrzymała.
I może właśnie o to chodzi.
Nie musisz wiedzieć wszystkiego.Nie musisz mieć gotowego rozwiązania.Nie musisz mieć pewności.
Wystarczy, że wstaniesz i pójdziesz, budując swoje zaufanie na Bogu.
A to, co po drodze wydaje się największym problemem… zapewne od dawna jest w Jego ręku!
O autorze
O sobie mówi: „Matka Polka” – żona, matka trzech dorastających synów – wielka zwolenniczka świadomego rodzicielstwa.
Kobieta wielu pasji, zafascynowana naturą, oraz pięknem i mądrością Bożego Stworzenia, odkrywanymi podczas codziennych zajęć.
Mistrzyni „międzyczasu” – hoduje zwierzęta, prowadzi uprawy permakulturowe, piecze chleby na zakwasie, tworzy mydła naturalne, oraz dziesiątki różnych przetworów, zaangażowana w służbę w lokalnej Społeczności Chrześcijańskiej, społecznik z głębokiego przekonania.
Swoje życie i wszystko, w co się angażuje, opiera o Słowo Boże, z każdym rokiem bardziej świadoma tego, że bez Boga nic nie może uczynić (J. 15:5)Pokaż mniej