A jeśli jeszcze nie jest za późno?
SERIA: Jeszcze nie wszystko się wydarzyło!
Część I: Przecież musi być coś więcej!
Artykuł 5/5: A jeśli jeszcze nie jest za późno?
Co, jeśli największym kłamstwem, w które uwierzyłeś, jest to, że wszystko co najlepsze, jest już za Tobą?
Zastanawiam się, kiedy dokładnie zaczyna się to dziać... Po kilku większych rozczarowaniach? Wtedy, gdy życie nie toczy się tak, jak planowaliśmy? A może po prostu z wiekiem coraz częściej patrzymy wstecz zamiast przed siebie?
W pewnym momencie zaczynamy mówić rzeczy, które kiedyś prawdopodobnie nie przeszłyby nam przez gardło: „Gdybym zaczął dziesięć lat temu...”. „Teraz jest już za późno”. „Mój czas minął”. „Takie rzeczy są dla młodszych”.
I choć nie zawsze wypowiadamy te słowa na głos, czasami zaczynamy żyć tak, jakby były prawdą.
Jednak kiedy czytam historię Abrahama i Sary, za każdym razem uderza mnie ten sam szczegół: Bóg złożył im obietnicę właśnie wtedy, gdy z ludzkiego punktu widzenia wszystko wskazywało na to, że jest już za późno. Za późno na dziecko, za późno na nowy początek, za późno na spełnienie marzeń, które przez lata pozostawały niespełnione.
Sara śmiała się na myśl, że mogłaby jeszcze zostać matką - i trudno się jej dziwić! Wszystko, co widziała wokół siebie, mówiło dokładnie to samo: jej doświadczenie, jej wiek, okoliczności - mówiły jedno...
A jednak Bóg miał zupełnie inne zdanie!
To mnie naprawdę fascynuje w biblijnych historiach! Człowiek bardzo często dochodzi do miejsca, w którym mówi: „to już koniec”, a właśnie w tym momencie Bóg zaczyna pisać kolejny rozdział!
Mojżesz miał osiemdziesiąt lat, kiedy został posłany do faraona. Elżbieta przez większość życia nosiła ból bezdzietności, a jednak została matką Jana Chrzciciela. Rut straciła męża i przyszłość, którą sobie wyobrażała, a jednak właśnie wtedy rozpoczął się najważniejszy rozdział jej historii. Piotr po swoim największym upadku nie został odrzucony, lecz otrzymał nowe zadanie. Uczniowie Jezusa byli przekonani, że wszystko skończyło się w Wielki Piątek, tymczasem największy cud wydarzył się dopiero później.
Im dłużej żyję, tym częściej dostrzegam pewną prawidłowość: człowiek bardzo szybko zamyka drzwi, które Bóg nadal pozostawia otwarte. Patrzymy na swój wiek, możliwości, okoliczności i doświadczenia. Liczymy lata, analizujemy błędy, wyciągamy wnioski, a później dochodzimy do przekonania, że pewne rzeczy już się nie wydarzą.
Być może czasami mamy rację. Niektóre szanse rzeczywiście pojawiają się tylko raz. Niektórych decyzji nie da się cofnąć. Straconych na bezczynności lat nie odzyskamy już nigdy. To prawda!
Ale prawdą jest również coś innego: dopóki żyjesz, każdego dnia dostajesz nową szansę. Szansę, by przebaczyć. Szansę, by naprawić relację. Szansę, by zmienić kierunek. Szansę, by zaufać Bogu bardziej niż własnym lękom. I przede wszystkim szansę, by kolejny dzień przeżyć blisko Niego.
To porusza mnie chyba najbardziej.
Bo być może nie wykorzystałam wszystkich możliwości, które pojawiły się w moim życiu. Być może Ty również patrzysz czasem na swoje decyzje z żalem. Ale kiedy jutro rano otworzysz oczy, dostaniesz coś niezwykle cennego — kolejny dzień.
Psalmista napisał:
„Na starość wydadzą owoc; będą pełni sił i świeżości.” (Ps 92,15)
Fascynuje ten fragment! Nie ma w nim zgody na bierne czekanie do końca. Jest za to obietnica życia, które nadal przynosi owoc. Życia, w którym Bóg nadal działa.
A skoro On nadal działa, to być może największym błędem nie jest to, że kiedyś coś straciłeś. Być może największym błędem byłoby uwierzyć, że Bóg nie może już zrobić nic nowego!
Może to jeszcze nie jest koniec tej historii.
Może nie wszystko się jeszcze wydarzyło...
O autorze
O sobie mówi: „Matka Polka” – żona, matka trzech dorastających synów – wielka zwolenniczka świadomego rodzicielstwa.
Kobieta wielu pasji, zafascynowana naturą, oraz pięknem i mądrością Bożego Stworzenia, odkrywanymi podczas codziennych zajęć.
Mistrzyni „międzyczasu” – hoduje zwierzęta, prowadzi uprawy permakulturowe, piecze chleby na zakwasie, tworzy mydła naturalne, oraz dziesiątki różnych przetworów, zaangażowana w służbę w lokalnej Społeczności Chrześcijańskiej, społecznik z głębokiego przekonania.
Swoje życie i wszystko, w co się angażuje, opiera o Słowo Boże, z każdym rokiem bardziej świadoma tego, że bez Boga nic nie może uczynić (J. 15:5)Pokaż mniej