Kto ukradł nam zdziwienie?
Słońce, woda, piasek… zatrudnię do pracy przy betoniarce!
Zaskakujące?
Dla mnie – tak bardzo, że aż zaczęłam się zastanawiać, jak wiele spraw oceniamy po trzech słowach zasłyszanych w biegu? Ktoś otwiera usta, a my wiemy, co chce powiedzieć, ba, nawet wiemy co chce osiągnąć i zakładamy, jakie ma intencje. Co mówi to o nas?
Przyzwyczajamy się do kształtu życia w formie, w jakiej ono jest. Patrzymy płasko, rozumiemy płasko, zgadzamy się na bylejakość. Wstajemy, wykonujemy swoje obowiązki, odhaczamy kolejne zadania i czasem nawet nie zauważamy, jak bardzo przywykliśmy do życia bez zdziwienia.
Tymczasem Boże Stworzenie ma w sobie niezliczone pokłady zaskakujących niespodzianek. Wiele z nich wciąż wymyka się naszemu zrozumieniu!
Czy wiesz, że drzewa potrafią się ze sobą komunikować? Korzystają z sieci grzybni ukrytej pod ziemią, która je łączy. Drzewa rosnące na skraju lasu, zaatakowane przez określone szkodniki, potrafią przekazywać innym bardzo konkretne informacje ostrzegawcze. W odpowiedzi kolejne drzewa zaczynają produkować substancje odstraszające właśnie tych konkretnych napastników.
A to jeszcze nie wszystko!
Naturalnie rosnące buki – te, które rozsiewają się same, a nie zostały posadzone przez człowieka – tworzą coś przypominającego rodzinne wspólnoty. Wspierają się wzajemnie, przekazują sobie składniki odżywcze i potrafią przez setki lat podtrzymywać przy życiu pozostałości starych, powalonych drzew.
Co chwilę naukowcy odkrywają kolejne niezwykłe właściwości stworzonego świata, o których wcześniej nikt nawet nie pomyślał.
Pomidory są stadne i rozmawiają ze sobą! Brzozy potrafią się uczyć!
A my?
My czasem żyjemy tak, jakby wszystko zostało już odkryte. Jakby świat był prosty, przewidywalny i zamknięty w tym, co widzimy na pierwszy rzut oka – problem polega na tym, że Bóg nie stworzył świata płaskiego… W Księdze Hioba czytamy:
Zapytaj zwierząt, a pouczą Cię, i ptaków podniebnych, a powiedzą Ci; albo przemów do ziemi, a pouczy Cię...
Hioba 12,7–8To niezwykłe, że Bóg kieruje człowieka nie do wielkich przemówień ani skomplikowanych teorii, ale do stworzenia, lecz mówi: rozejrzyj się uważniej. Jeszcze nie widziałeś wszystkiego! Psalmista pisze:
Wielkie są dzieła Pana, godne badania przez wszystkich, którzy je miłują.
Psalm 111,2Pokusiłabym się o stwierdzenie, że można wytyczyć dla nas taką ścieżkę: zauważenie, podziw, zaciekawienie, badanie…
Myślę, że Stwórca nie powołał nas do życia, w którym – niczym dobrze zaprogramowane maszyny – wykonujemy wyłącznie rutynowe zadania. Jestem przekonana, że potrzebujemy na nowo odkryć, że życie jest czymś znacznie większym, niż wydaje się na pierwszy rzut oka.
Bo bardzo łatwo przyzwyczaić się do przeciętności. Do życia, które nie zadaje pytań. Do życia, które przestaje się zachwycać.
Myślę, że dzisiaj potrzebny jest nam pewien rodzaj buntu. Buntu przeciwko płaskiemu życiu. Przeciwko zgodzie na bylejakość, przeciwko przekonaniu, że wszystko już wiemy, wszystko rozumiemy i wszystko musi wyglądać dokładnie tak jak dziś.
Bo właśnie od takiego buntu zaczyna się... zmiana. I rozwój.Nie zgadzaj się na płaskie życie. Pozwól sobie znów zadawać pytania, zachwycać się i rozkładać skrzydła tam, gdzie dawno przestałeś wierzyć, że możesz wzlecieć.
Prawdziwa głębia życia zaczyna się tam, gdzie spotykasz się ze Stwórcą tak, jak dziecko z ukochanym rodzicem.
O autorze
O sobie mówi: „Matka Polka” – żona, matka trzech dorastających synów – wielka zwolenniczka świadomego rodzicielstwa.
Kobieta wielu pasji, zafascynowana naturą, oraz pięknem i mądrością Bożego Stworzenia, odkrywanymi podczas codziennych zajęć.
Mistrzyni „międzyczasu” – hoduje zwierzęta, prowadzi uprawy permakulturowe, piecze chleby na zakwasie, tworzy mydła naturalne, oraz dziesiątki różnych przetworów, zaangażowana w służbę w lokalnej Społeczności Chrześcijańskiej, społecznik z głębokiego przekonania.
Swoje życie i wszystko, w co się angażuje, opiera o Słowo Boże, z każdym rokiem bardziej świadoma tego, że bez Boga nic nie może uczynić (J. 15:5)Pokaż mniej