Twoja drużyna w życiu – kto stoi z Tobą na lodzie?
Prawdą jest, że domu rodzinnego, czy towarzystwa w pierwszych latach edukacji nie wybieramy sami. Rodzimy się w konkretnym miejscu, w konkretnej rodzinie, wśród konkretnych ludzi. Czasem jest to środowisko pełne wsparcia, ciepła i bezpieczeństwa. Czasem jednak bywa zupełnie inaczej.
Jednak im jesteśmy starsi, tym większy wpływ mamy na to, kim się otaczamy.
Z czasem zaczynamy sami wybierać przyjaciół, współpracowników, ludzi, z którymi spędzamy czas. To właśnie oni stają się naszym codziennym otoczeniem – naszą drużyną. I choć nieczęsto myślimy o tym w ten sposób, środowisko, w którym żyjemy, ma ogromny wpływ na to, jakimi ludźmi się stajemy.
Biblia mówi o tym bardzo wprost:
Kto przestaje z mądrymi, staje się mądry, a kto zadaje się z głupimi, ponosi szkodę.
Prz 13,20To nie jest zdanie o ocenianiu ludzi. To raczej przypomnienie, że relacje kształtują nasze życie bardziej, niż czasem chcielibyśmy przyznać.
Kto więc stoi dziś z Tobą na lodzie?
Oglądając mecze hokeja, dość często można zobaczyć momenty, w których zawodnikom puszczają nerwy – szczególnie wtedy, gdy akcja toczy się tuż przy bramce. Gdy ktoś próbuje zaatakować bramkarza, pozostali zawodnicy natychmiast stają w jego obronie. Niejednokrotnie własnym ciałem osłaniają bramkarza, tworząc wokół niego mur. Nie dlatego, że ktoś im to kazał - po prostu wiedzą, że są drużyną. Że jego bezpieczeństwo jest także ich odpowiedzialnością.
I wtedy przychodzi pytanie, które warto sobie postawić:
Kim się otaczasz?
Czy w Twoim życiu są ludzie, którzy w trudnej chwili staną obok Ciebie? Czy masz wokół siebie osoby, które będą Cię chronić, wspierać i pomagać Ci podnieść się, gdy coś pójdzie nie tak?
Czy może raczej takich, którzy w momencie napięcia schowają się za Twoimi plecami?
A może jeszcze trudniejsze pytanie brzmi: jakim człowiekiem Ty jesteś dla nich?
Czy jesteś kimś, kto stoi obok, kiedy ktoś potrzebuje wsparcia? Czy raczej kimś, kto znika, gdy robi się trudno?
Zdaję sobie sprawę, że to mogą być niewygodne pytania. A odpowiedzi… może nawet jeszcze bardziej niewygodne. Życie bywa przecież skomplikowane i różnie układają się nasze relacje!
Czasem odkrywamy, że nie każda znajomość jest prawdziwą drużyną. Czasem w relacjach brakuje wzajemnej troski, zrozumienia i gotowości, by razem stawiać czoła przeciwnościom.
Jeśli tego elementu w relacji nie ma, warto uczciwie zadać sobie pytanie, czy naprawdę jest to drużyna, czy tylko grupa ludzi, którzy przypadkiem idą przez chwilę w tym samym kierunku?
Czasem dojrzałość polega właśnie na tym, by niektóre relacje odpuścić. Nie z gniewu czy rozczarowania, lecz z mądrości. By zrobić przestrzeń dla takich ludzi, przy których naprawdę możemy wzrastać i dla których my też będziemy gotowi „nadstawić głowy”.
Ale jest jeszcze jedna, niezwykle dobra wiadomość. Nawet jeśli w Twoim życiu brakuje dziś ludzi, którzy naprawdę stoją obok Ciebie – nie jesteś sam. Możesz stworzyć drużynę z Tym, który już oddał za Ciebie swoje życie.
Jezus powiedział kiedyś słowa, które są jedną z najpiękniejszych definicji przyjaźni:
Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.
J 15,13Najbardziej niesamowite jest to, że On nie tylko to powiedział - On naprawdę to zrobił.
Dlatego jeśli szukasz w życiu drużyny, miejsca bezpieczeństwa, relacji opartej na wierności – zacznij właśnie tam. Od relacji z Nim.
Bo kiedy On stoi z Tobą na lodzie, nigdy nie grasz sam.
O autorze
O sobie mówi: „Matka Polka” – żona, matka trzech dorastających synów – wielka zwolenniczka świadomego rodzicielstwa.
Kobieta wielu pasji, zafascynowana naturą, oraz pięknem i mądrością Bożego Stworzenia, odkrywanymi podczas codziennych zajęć.
Mistrzyni „międzyczasu” – hoduje zwierzęta, prowadzi uprawy permakulturowe, piecze chleby na zakwasie, tworzy mydła naturalne, oraz dziesiątki różnych przetworów, zaangażowana w służbę w lokalnej Społeczności Chrześcijańskiej, społecznik z głębokiego przekonania.
Swoje życie i wszystko, w co się angażuje, opiera o Słowo Boże, z każdym rokiem bardziej świadoma tego, że bez Boga nic nie może uczynić (J. 15:5)Pokaż mniej