Wyłącz myślenie na 3 dni - pozwól działać Bogu!
Są sprawy, które nosisz w sobie bez przerwy. Budzą Cię rano, zajmują myśli podczas mycia zębów, wracają przy kawie, w rozmowach, nawet wtedy, gdy na chwilę siadasz, żeby odpocząć i nie pozwalają zasnąć spokojnie wieczorem.
Nie wyłączają się też „magicznie” na czas majówki.
A może właśnie teraz jest moment, żeby przestać je trzymać? Moment, aby choć na chwilę… oddać je Bogu?
Co by było gdybyś zdecydował na te trzy dni świadomie je wyciszyć w głowie, całkowicie oddać te problemy Bogu i zaufać Mu, że będzie nad nimi pracował, znajdzie rozwiązanie, o jakim nawet nie śnisz? Co by było, gdybyś zdecydował w tym czasie naprawdę się zatrzymać i dać sobie prawo do odpoczynku? W końcu porządnie się wyspać, bez tego wewnętrznego napięcia, które nie pozwala się wyciszyć nawet na moment? Wypić gorącą herbatę - powoli, w spokoju, nie między jednym obowiązkiem a drugim, ale naprawdę będąc tu i teraz? Pozwolić sobie na chwile, które niczego nie „produkują”, a jednak wypełniają od środka.
Powiedz: co by było?
Czy dasz wiarę w to, że takie puszczenie kurczowo trzymanych problemów codzienności i oddanie ich Bogu może zmienić Twoje życie?
W tej prostocie jest coś więcej, niż się wydaje. To jest przestrzeń, w której możesz pobyć z Bogiem nie w napięciu, nie w próbie ogarnięcia wszystkiego, ale w Jego cichej i kojącej obecności. Bez pośpiechu, bez presji, bez udowadniania czegokolwiek. Tak po prostu. Być. I pozwolić, żeby On dotykał tego, co w Tobie zmęczone, żeby wypełniał Cię swoją miłością i pokojem tam, gdzie od dawna jest niepokój.
Może to jest też czas, żeby przestać wszystko kontrolować i zamiast tego zrobić krok w zaufaniu. Nie przez wielkie deklaracje, ale przez bardzo konkretne decyzje: że nie wracasz w myślach w kółko do tego, co Cię przytłacza, że kiedy to wraca, świadomie oddajesz to Bogu jeszcze raz, i jeszcze raz. I jeszcze raz. Że pozwalasz Jemu działać w Twoim życiu, nawet jeśli nie widzisz od razu efektów.
I tak, może po majówce nadal nie będziesz mieć pracy, może nadal będziesz zmagać się z chorobą, trudnościami, może nadal będziesz musiał podjąć trudne decyzje – ale będziesz mógł zająć się tym wszystkim ze świeżym i jasnym umysłem oraz z sercem pełnym ufności i Bożego pokoju.
Czy dasz się dziś do tego zaprosić?
O autorze
O sobie mówi: „Matka Polka” – żona, matka trzech dorastających synów – wielka zwolenniczka świadomego rodzicielstwa.
Kobieta wielu pasji, zafascynowana naturą, oraz pięknem i mądrością Bożego Stworzenia, odkrywanymi podczas codziennych zajęć.
Mistrzyni „międzyczasu” – hoduje zwierzęta, prowadzi uprawy permakulturowe, piecze chleby na zakwasie, tworzy mydła naturalne, oraz dziesiątki różnych przetworów, zaangażowana w służbę w lokalnej Społeczności Chrześcijańskiej, społecznik z głębokiego przekonania.
Swoje życie i wszystko, w co się angażuje, opiera o Słowo Boże, z każdym rokiem bardziej świadoma tego, że bez Boga nic nie może uczynić (J. 15:5)Pokaż mniej