Kibice też wpływają na wynik meczu!
Siedząc na trybunach i oglądając mecz bardzo wyraźnie widzę, jak ogromne znacznie ma atmosfera na trybunach. To nie jest tylko dodatek do gry, coś „obok”. To coś, co realnie wpływa na to, co dzieje się na lodzie!
Są takie momenty, kiedy drużyna zaczyna tracić tempo, coś się nie układa, podania tracą precyzję, pojawia się napięcie… i wtedy nagle trybuny ożywają. Doping rośnie w siłę, ludzie wstają, zaczynają zachęcać jeszcze bardziej.
I nagle coś się przełamuje - jakby zawodnicy dostali nową energię, jakby ktoś przypominał graczom: „dacie radę, jesteśmy z Wami”.
To robi ogromne wrażenie! Widząc to coraz częściej myślę o tym, jak bardzo podobnie działa to w naszym życiu!
Każdy z nas ma wokół siebie ludzi. Jedni są bliżej, inni trochę dalej, ale wszyscy w jakiś sposób wpływają na to, jak myślimy o sobie, jak podejmujemy decyzje, jak radzimy sobie w trudniejszych momentach.
I warto się czasem zatrzymać i zadać sobie proste pytanie: czy ludzie, którymi się otaczam… kibicują mi?
Czy wierzą we mnie, kiedy ja sam zaczynam wątpić? Czy potrafią powiedzieć dobre słowo, kiedy coś się nie układa? Czy widzą we mnie więcej niż tylko chwilowy błąd albo słabszy moment?
To nie jest drobiazg: środowisko, w którym jesteśmy, bardzo często albo nas buduje, albo powoli podcina nam skrzydła. I choć nie zawsze mamy wpływ na wszystkich ludzi wokół, to jednak mamy wpływ na to, kogo dopuszczamy bliżej, kogo słuchamy, czyje słowa zostają w nas na dłużej.
Ale jest jeszcze jedno pytanie, które wydaje mi się jeszcze ważniejsze: czy ja sam sobie kibicuję?
Czy potrafię być dla siebie wsparciem, kiedy coś nie wychodzi? Czy wierzę w siebie, czy raczej jestem swoim najsurowszym krytykiem? Czy w chwilach trudnych dodaję sobie odwagi, czy odbieram ją jeszcze bardziej?
Bo prawda jest taka, że bardzo często to właśnie my jesteśmy dla siebie najgłośniejszym „komentatorem”.
To, co do siebie mówimy, ma ogromne znaczenie, ale jest jeszcze Ktoś, kto zawsze chce być u Twojego boku: Bóg.
On nie jest widzem, który tylko obserwuje - jest po Twojej stronie. Wspiera, prowadzi, przypomina, kim jesteś, nawet wtedy, kiedy sam zaczynasz wątpić.
Biblia mówi o tym w bardzo prosty sposób:
Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Go miłują…
Rz 8,28To znaczy, że nawet to, co trudne, nawet to, co nie wychodzi, nie jest poza Jego działaniem. On nie przestaje być po Twojej stronie!
Jest jeszcze jedno zdanie, którym chciałabym się dziś z Tobą podzielić - a które daje mi ogromne poczucie bezpieczeństwa:
Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?
Rz 8,31To nie znaczy, że nie będzie trudnych momentów. Ale znaczy, że nie jesteś w nich sam. Możesz mieć wokół siebie różne głosy. Jedne będą Cię budować, inne będą podcinać wiarę w siebie. Ale jest głos, który jest stały, wierny i prawdziwy: głos Boga, który mówi: jesteś ważny, jesteś widziany, jestem z Tobą.
I właśnie to jest najważniejsze!
Kiedy masz wokół siebie ludzi, którzy Ci kibicują… i kiedy zaczynasz sam sobie kibicować… a do tego wiesz, że Bóg jest po Twojej stronie…
To naprawdę zmienia wszystko!
Wówczas nawet najtrudniejszy mecz można rozegrać inaczej.
O autorze
O sobie mówi: „Matka Polka” – żona, matka trzech dorastających synów – wielka zwolenniczka świadomego rodzicielstwa.
Kobieta wielu pasji, zafascynowana naturą, oraz pięknem i mądrością Bożego Stworzenia, odkrywanymi podczas codziennych zajęć.
Mistrzyni „międzyczasu” – hoduje zwierzęta, prowadzi uprawy permakulturowe, piecze chleby na zakwasie, tworzy mydła naturalne, oraz dziesiątki różnych przetworów, zaangażowana w służbę w lokalnej Społeczności Chrześcijańskiej, społecznik z głębokiego przekonania.
Swoje życie i wszystko, w co się angażuje, opiera o Słowo Boże, z każdym rokiem bardziej świadoma tego, że bez Boga nic nie może uczynić (J. 15:5)Pokaż mniej