Czy to jest prawda? (2)

Czy to jest prawda? (2)

SERIA: Jeszcze nie wszystko się wydarzyło!

Część II: Może uwierzyłem w coś, co nie jest prawdą?

Artykuł 10/27: Czy to jest prawda? (2)

To jest druga część artykułu pt. „Czy to jest prawda?” – zanim go przeczytasz, upewnij się, że znasz już jego pierwszą część!

Jest takie zdanie, które znam od dziecka. Słyszałam je wiele razy i chyba dopiero niedawno zaczęłam rozumieć, jak bardzo jest praktyczne:

Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli.

J 8,32

Przez długi czas myślałam, że Jezus mówi tutaj o wielkich sprawach: o Zbawieniu, o Ewangelii, o życiu wiecznym. Dzisiaj widzę, że te słowa sięgają znacznie głębiej – aż do naszej codzienności.

Bo ile razy w ciągu jednego dnia słyszymy różne głosy? Ile razy sami powtarzamy sobie zdania, których nawet nie zauważamy?

„Nie dasz rady.”

„Jesteś za słaba.”

„Nigdy się nie zmienisz.”

„Weź się w końcu skup i się ogarnij.”

Naprawdę chcę wierzyć, że Jezus powiedziałby o mnie to samo? Otóż nie! Z pełną świadomością zamiast mówić sobie: „weź się ogarnij”, chcę mówić: „weź się utul”.

Co więcej – dziś, kiedy jakaś myśl nie daje mi spokoju, próbuję zatrzymać się choć na chwilę i zadać sobie pytanie, którego wcześniej w ogóle sobie nie zadawałam.

Czy to zgadza się z Bożym Słowem? Czy znajduję to w treści Ewangelii? Czy w taki sposób odezwałby się do mnie Jezus?

Od tamtej pory, ilekroć słyszę coś, co odbiera mi pokój, nie pytam już tylko: „Dlaczego ktoś tak powiedział?”. Najpierw pytam: „Czy Jezus powiedziałby o mnie to samo?”. I dopiero odpowiedź na to pytanie decyduje, czy wpuszczę te słowa do swojego serca.

Bo jeśli nie... to dlaczego ja miałabym w to wierzyć? Jakim prawem?

Pamiętam, z jakim zaskoczeniem odkryłam te słowa Apostoła Pawła: 

Badajcie wszystko, a co szlachetne – zachowujcie.

1 Tes 5,21

Czy napisał: przyjmujcie wszystko? Uwierzcie we wszystko, co usłyszycie? Absolutnie nie! Napisał: badajcie. Sprawdzajcie. Nie zgadzajcie się na życie bez prawdy.

Myślę, że właśnie tego chcę nauczyć swoje dzieci bardziej niż czegokolwiek innego – nie mam mocy sprawić, aby świat zawsze był dla nich dobry, bo taki nie będzie. Nie jestem w stanie ochronić ich, aby nigdy nie usłyszały krzywdzących słów, bo to również jest niemożliwe.

Chciałabym natomiast, żeby umiały zatrzymać się i powiedzieć:

„Słyszę, co powiedziałeś, ale najpierw zastanowię się i sprawdzę, czy to jest prawda.”

A jeżeli nie jest? Żeby miały odwagę odpowiedzieć:

„Nie przyjmuję tego.”

Ponieważ człowiek, który zna prawdę o sobie – Bożą prawdę – nie musi budować swojej tożsamości na cudzych opiniach. Ma już fundament – a jego fundamentem jest Jezus Chrystus.

I właśnie dlatego słowa Jezusa są tak niezwykłe – bo Jego prawda ma moc wyzwalać.

A skoro tak jest, to może największą wolność odnajdujemy wtedy, gdy wreszcie przestajemy wierzyć we wszystko, co o nas powiedzieli ludzie... i zaczynamy wierzyć Temu, który stworzył nas, zna nasze serce i jako jedyny ma prawo powiedzieć nam, kim naprawdę jesteśmy.

O autorze

Miłośniczka słowa pisanego, z wykształcenia teolog.
O sobie mówi: „Matka Polka” – żona, matka trzech dorastających synów – wielka zwolenniczka świadomego rodzicielstwa. 
Kobieta wielu pasji, zafascynowana naturą, oraz pięknem i mądrością Bożego Stworzenia, odkrywanymi podczas codziennych zajęć. 
Mistrzyni „międzyczasu” – hoduje zwierzęta, prowadzi uprawy permakulturowe, piecze chleby na zakwasie, tworzy mydła naturalne, oraz dziesiątki różnych przetworów, zaangażowana w służbę w lokalnej Społeczności Chrześcijańskiej, społecznik z głębokiego przekonania. 
Swoje życie i wszystko, w co się angażuje, opiera o Słowo Boże, z każdym rokiem bardziej świadoma tego, że bez Boga nic nie może uczynić (J. 15:5)Pokaż mniej